Ośmiolatek nie chciał oddać nożyczek. Szkoła wezwała policję

Mateusz Kaluga
Do zdarzenia doszło w SP nr 313 w Warszawie.Do zdarzenia doszło w SP nr 313 w Warszawie.
Źródło zdjęć: © SP nr 313 Warszawa • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

Funkcjonariusze pojawili się w Szkole Podstawowej nr 313 na warszawskim Ursynowie. Powodem było zachowanie ośmioletniego ucznia, który nie chciał oddać nożyczek. Policja przekazała, że chłopiec nikomu nie groził ani nie zachowywał się agresywnie. Jednak szkoła "zrobiła to, co musiała".

Do interwencji doszło w czwartek w Szkole Podstawowej nr 313 przy ul. Cybisa. Z informacji przekazanych przez mokotowską policję wynika, że sprawa dotyczyła ośmioletniego chłopca, który nie chciał oddać nożyczek. Funkcjonariusze zaznaczyli, że uczeń nie kierował gróźb pod adresem innych osób i nie był agresywny.

– Dziecko nie chciało oddać nożyczek. Na polecenie pani nie chciało ich oddać, a jak już oddało, to wyjęło linijkę – mówi "Halo Ursynów" asp. szt. Marta Haberska z mokotowskiej policji.


DLA CIEBIE
HUAWEI Pura - poznaj nowy smartfon

Policję wezwał pracownik szkoły. Nie była to nauczycielka, która wcześniej próbowała odebrać dziecku nożyczki. Informację o obecności funkcjonariuszy w placówce przekazali redakcji rodzice uczniów, pytając o bezpieczeństwo dzieci.

Gdybyśmy byli w stanie rozwiązać tę sytuację sami, to byśmy to zrobili. W szkole pracują nauczyciele i pedagodzy, wszyscy obecni mają doświadczenie w pracy z dziećmi. Zrobiliśmy to, co musieliśmy zrobić: poprosiliśmy o wsparcie i je otrzymaliśmy – dodaje w rozmowie z portalem wicedyrektorka SP 313 Maria Niegowska.

Szkoła nie ujawniła szczegółowego przebiegu zdarzenia, tłumacząc to ochroną dziecka, zapobieganiem jego stygmatyzacji oraz troską o pozostałych uczniów. Serwis "Halo Ursynów" nieoficjalnie ustalił, że sprawa dotyczyła ucznia posiadającego orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Takich dzieci ma być na Ursynowie coraz więcej, jednak brakuje nauczycieli.

Wicedyrektorka w rozmowie z portalem przypomniała o wydarzeniach z Ostrołęki, gdy 7 października 19-latek zranił nożem dziewięć osób w liceum w Ostrołęce, a dzień później 15-letni były uczeń zabił woźnego w szkole w Leszczydole-Nowinach.

Lekcje w warszawskiej podstawówce odbywają się normalnie, a uczniowie pozostają pod opieką pracowników szkoły. Placówka deklaruje, że reaguje na każdy incydent mogący wpływać na bezpieczeństwo dzieci.

Wybrane dla Ciebie