Oszukiwał, że ma glejaka. Założył zbiórkę. Grzegorz P. usłyszał wyrok

Grzegorz P. ze Strzelina (woj. dolnośląskie) przez lata udawał chorego na glejaka, oszukując ponad 3 tys. osób. Mężczyzna założył zbiórkę i zebrał niemal 740 tys. zł. Sąd we Wrocławiu nie miał dla oszusta litości.

.Oszukiwał, że ma glejaka. Założył zbiórkę. Grzegorz P. usłyszał wyrok
Źródło zdjęć: © Pixabay
Edyta Tomaszewska

Najważniejsze informacje

  • Grzegorz P. oszukał ponad 3 tys. osób, udając chorego na glejaka.
  • Zebrano blisko 740 tys. zł na rzekome leczenie.
  • Sąd skazał go na 5,5 roku więzienia i nakazał zwrot pieniędzy.

Grzegorz P., mieszkaniec Strzelina, przez lata udawał, że cierpi na glejaka, ciężki nowotwór mózgu. Od maja 2018 r. do kwietnia 2024 r. prowadził zbiórki, które przyniosły mu niemal 740 tys. zł. Oszukał w ten sposób ponad 3 tys. darczyńców.

Fałszywe dokumenty i zbiórki

Aby uwiarygodnić swoją historię, Grzegorz P. fałszował dokumentację medyczną. Pieniądze zbierał za pośrednictwem portalu pomagam.pl oraz stowarzyszenia ze Strzelina, a także przyjmował bezpośrednie wpłaty na swoje konta bankowe.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Uwaga na fałszywe strony banków. Ekspert o trikach cyberprzestępców

Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał Grzegorza P. za winnego oszustwa na dużą skalę. Skazano go na 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Dodatkowo, sąd zobowiązał go do zwrotu wyłudzonych pieniędzy pokrzywdzonym.

Reakcja prokuratury

- Mężczyzna wprowadził w błąd pokrzywdzonych co do stanu swego zdrowia poprzez wskazanie, że choruje na glejaka i w ten sposób uzyskiwał środki pieniężne z organizowanych zbiórek na portalu pomagam.pl i przez stowarzyszenie ze Strzelina, a także przyjmując bezpośrednie wpłaty na założone rachunki bankowe – przekazała serwisowi Tu Wroclaw Karolina Stocka-Mycek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Wyrok nie jest prawomocny, a wątek dotyczący żony Grzegorza P., Justyny P., został wyłączony do osobnego postępowania. Sprawa nadal budzi duże zainteresowanie opinii publicznej, a pokrzywdzeni czekają na zwrot swoich pieniędzy.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Ukradł tablicę rejestracyjną. Powiesił ją nad rodzinnymi zdjęciami
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Aż zatrzymali samochód. W ogóle się nie boją. Już ponad 120 tys. odsłon
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Policja odzyskała "głowę" rycerza. Zatrzymano też podejrzanych
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu
Nie wpuścił strażników miejskich do domu. Sprawa trafi do sądu
Najdłuższy dziki wąż odkryty w Indonezji. Guinness potwierdził rekord
Najdłuższy dziki wąż odkryty w Indonezji. Guinness potwierdził rekord