Palili marihuanę. Skandal w Białym Domu

Pięć osób straciło pracę w Białym Domu. Powodem takiej sytuacji jest używanie marihuany. Co ciekawe, dzięki zmianie przepisów udało się uniknąć większej liczby zwolnień.

Biały DomBiały Dom
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

O zwolnieniu pięciu osób pracujących w Białym Domu donosi amerykańskie radio publiczne PNR. Okazuje się, że przyczyną takiej sytuacji jest zażywanie marihuany w przeszłości.

"Zatrudnione są setki osób, a tylko pięć zwolniono w efekcie tej polityki" - podkreśliła rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki. Chodzi chociażby o przepisy, które regulują możliwość otrzymania certyfikatów bezpieczeństwa przez osoby, które w przeszłości paliły marihuanę.

Zostały one złagodzone. Uznano bowiem, że "marihuana jest legalna w niektórych miejscach w USA, ale nadal jest nielegalna w świetle prawa federalnego".

Marihuana a praca w Białym Domu. Kiedyś zwolniono by więcej osób

Pod koniec lutego Biały Dom obwieścił, że historia palenia marihuany nie będzie doprowadzać do "automatycznej dyskwalifikacji" pracowników.

Do zwolnień za pośrednictwem Twittera odniosła się Jen Psaki. Rzeczniczka Białego Domu podkreśliła, że po wprowadzeniu nowych przepisów "pracować może więcej osób niż wcześniej". Chodziło jej oczywiście o nawiązanie do poprzednich przepisów.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Jechał z otwartymi drzwiami, bo nie odśnieżył szyb. Policja reaguje
Jechał z otwartymi drzwiami, bo nie odśnieżył szyb. Policja reaguje
Warszawa: Czterolatek zmarł ciągnięty przez tramwaj. Jest wyrok
Warszawa: Czterolatek zmarł ciągnięty przez tramwaj. Jest wyrok
Polak zaprosił Cristiano Ronaldo na komunię. Tak się do niego zwrócił
Polak zaprosił Cristiano Ronaldo na komunię. Tak się do niego zwrócił
Wypadek FilxBusa na Słowacji. Kierowca ciężarówki zabrał głos
Wypadek FilxBusa na Słowacji. Kierowca ciężarówki zabrał głos
Policja uderza w pseudokibiców. Zatrzymano już ponad 600 osób
Policja uderza w pseudokibiców. Zatrzymano już ponad 600 osób
17-latek wpadł pod pociąg, gdy wnosił wózek. Jest pilny apel
17-latek wpadł pod pociąg, gdy wnosił wózek. Jest pilny apel
Głośny pożar w Moskwie. Chcą dożywocia dla oskarżonych
Głośny pożar w Moskwie. Chcą dożywocia dla oskarżonych
"Wiele hipotez". Głos śledczych po tragicznej śmierci ciężarnej 26-latki
"Wiele hipotez". Głos śledczych po tragicznej śmierci ciężarnej 26-latki
Zapłacili miliony grzywny. Rosyjski tankowiec uwolniony z Francji
Zapłacili miliony grzywny. Rosyjski tankowiec uwolniony z Francji
Chciał przekupić policjantów. "Jeden banknot"
Chciał przekupić policjantów. "Jeden banknot"
Kamera uchwyciła nastolatki. Nawet się nie kryły. Ręce opadają
Kamera uchwyciła nastolatki. Nawet się nie kryły. Ręce opadają
"To realne zagrożenie". Eksperci biją na alarm ws. szczepień
"To realne zagrożenie". Eksperci biją na alarm ws. szczepień