Paraliż służby zdrowia na Kubie. "W szpitalach czeka ponad 120 tys. osób"
Na Kubie pogłębia się kryzys energetyczny, co wpływa na szpitale i system opieki zdrowotnej. - Na zabiegi chirurgiczne w szpitalach czeka ponad 120 tys. osób — przekazała Polska Agencja Prasowa.
Najważniejsze informacje
- Prezydent Miguel Diaz-Canel mówi o paraliżu ochrony zdrowia z powodu przerw w dostawach prądu i braków zaopatrzenia.
- Ponad 120 tys. pacjentów czeka na zabiegi chirurgiczne, w tym tysiące dzieci.
- Kryzys nasilił się po wstrzymaniu dostaw ropy z Wenezueli, a w marcu doszło do dwóch ogólnokrajowych awarii energetycznych.
W wywiadzie dla internetowego Kanału Red, który przeprowadził były wicepremier Hiszpanii Pablo Iglesias, prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel opisał skalę problemów w ochronie zdrowia. Jak podała PAP, w marcu sieć energetyczna na wyspie dwukrotnie uległa ogólnokrajowej awarii, a mimo usuwania usterek w wielu regionach nadal trwają wielogodzinne przerwy w dostawach prądu i wody.
Kluczowym skutkiem są narastające kolejki do operacji. Według słów prezydenta na zabiegi czeka ponad 120 tys. osób, w tym tysiące dzieci wymagających interwencji chirurgicznej. Diaz-Canel wskazał, że paraliż wynika z dwóch czynników: braków w zaopatrzeniu oraz problemów z elektrycznością w placówkach medycznych. Przerwy w zasilaniu i niedobory paliw dezorganizują pracę oddziałów i sal operacyjnych.
Znalazł sposób na brak paliwa. Polski Maluch zachwyca na Kubie
Braki prądu, wody i paliw. Skutki w całym kraju
W marcu Kubę dotknęły dwie ogólnokrajowe awarie energetyczne. Pomimo ich usunięcia, niemal we wszystkich prowincjach nadal występują wielogodzinne wyłączenia prądu oraz zakłócenia w dostawach wody. Równolegle pojawiają się poważne niedobory paliw, co utrudnia działanie generatorów i transportu. To łańcuchowo osłabia funkcjonowanie ochrony zdrowia, która i tak od miesięcy boryka się z ograniczonym dostępem do materiałów i leków.
Prezydent Kuby akcentował jednocześnie postawę mieszkańców w obliczu niedostatków. - Coraz więcej mieszkańców wyspy radzi sobie z brakiem energii dzięki korzystaniu z węgla lub drewna do gotowania posiłków – powiedział Diaz-Canel w rozmowie z Pablo Iglesiasem.
Wenezuela wstrzymuje ropę. Ciężar kryzysu rośnie
Jak wynika z relacji PAP, obecne załamanie jest w dużej mierze skutkiem sytuacji po 3 stycznia. Tego dnia amerykańskie wojska ujęły prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Wenezuela, która pod jego rządami była głównym dostawcą ropy na Kubę, wstrzymała transporty surowca na wyspę po jego uwięzieniu w USA. Brak ropy przełożył się na pogorszenie pracy elektrowni i transportu, a w konsekwencji na ograniczenie usług publicznych, w tym opieki zdrowotnej.