Felix Baumgartner zginął 17 lipca podczas lotu na paralotni w Porto Sant’Elpidio we Włoszech. Legendarny skoczek, który miał na koncie m.in. słynny skok ze stratosfery z wysokości 39 kilometrów, rozbił się w basenie hotelowym.
Włoskie służby ustalają, jakie były okoliczności jego śmierci. Jedna z hipotez wskazuje, że Baumgartner mógł źle się poczuć podczas lotu. Austriacki skoczek miał 56 lat.
Ostatni lot Baumgartnera. Partnerka Austriaka pokazała nagranie
Baumgartner był od kilkunastu lat w związku z rumuńską prezenterką telewizyjną, Mihaelą Redulescu. Na jej profilu na platformie X ukazał się poruszający wpis, do którego dołączono nagranie. Jak się okazało, partnerka Baumgartner miała okazję zarejestrować jego ostatni w życiu start.
"Filmowałam go podczas startu, nie wiedząc, że to będzie jego ostatni lot w tym niezwykłym życiu. Przez ponad 12 lat byłam przy każdym starcie i lądowaniu — od skoków spadochronowych, paralotniarstwa, lotów helikopterem, motoparalotni, aż po pokazy akrobacyjne. A kiedy nie mogłam być obecna przy niektórych lotach helikopterem, mieliśmy nasz kod WLC – "Wifey Landing Call" (telefon żony po lądowaniu). Nigdy nie przegapiliśmy żadnego. Z wyjątkiem tego" - napisała Mihaela.
Partnerka Felixa Baumgartnera dodała, że dziękuje opinii publicznej za słowa wsparcia. Dodała, że jej ukochany "zginął, robiąc to, co kochał najbardziej – latając." Podziękowała również służbom ratunkowym za ich wysiłek oraz wsparcie w trudnym momencie.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Weszli na prywatną posesje. Odkrycie służb na Podlasiu
Ekstremalne wyczyny Baumgartnera
Felix Baumgartner słynął z wielu ekstremalnych wyczynów. Tym najbardziej znanym jest zdecydowanie skok ze stratosfery w 2012 roku z wysokości 39 kilometrów. Podczas jego wykonywania osiągnął rekordową prędkość 1 357,6 km/h.
Baumgartner miał na koncie również skoki BASE z wież Petronas w Kuala Lumpur i ręki posągu Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro. W 2003 roku przeleciał kanał La Manche w spadku wolnym, używając skrzydła z włókna węglowego.