Chodzi o ochronę młodych sadzonek przed zgryzaniem przez zwierzynę leśną. Wiosną i latem świeże pędy dębów, klonów, lip czy jarzębin są wyjątkowo atrakcyjne dla saren, jeleni i łosi, które intensywnie żerują na delikatnych liściach. W efekcie młode drzewa mogą zostać poważnie uszkodzone, zanim zdążą się prawidłowo rozwinąć.
Dla nas to piękny widok, ale dla saren, jeleni i łosi... to prawdziwy, ekskluzywny szwedzki stół. Wyjątkowo bogate w mikroskładniki młode listki to dla leśnej zwierzyny absolutny przysmak — czytamy na profilu Nadleśnictwa Pułtusk na Facebooku.
Leśnicy wyjaśnili, że "perfumowanie drzew" polega na stosowaniu preparatów (zwanych repelentami) składających się z substancji zapachowych zniechęcających zwierzęta do podgryzania roślin. Dodatkiem jest tłuszcz pochodzenia owczego.
To jedna z najskuteczniejszych i – co najważniejsze – całkowicie bezpiecznych dla przyrody metod ochrony przed wiosennym i letnim zgryzaniem. [...] Specyficzny zapach owczego tłuszczu skutecznie zniechęca je do podgryzania młodych pędów. [...] Preparat nanoszony na sadzonki działa jak niewidzialny, zapachowy "płot" — dodano.
Leśnicy o "perfumowaniu" roślin: "To znak, że są pod opieką"
W terenie efekt zastosowania preparatu bywa widoczny gołym okiem. Na młodych pędach i liściach może pozostawać cienka warstwa substancji, która zmienia ich wygląd — sprawia, że powierzchnia wydaje się lekko matowa lub nierównomiernie pokryta. Nie wpływa to na ich właściwości.
Dzięki temu młode dęby czy klony mogą spokojnie rosnąć, a leśna zwierzyna szuka posiłku obok – pałaszując bogatą roślinność zielną, leśne maliny czy jeżyny. [...] Następnym razem, gdy zauważycie na liściach specyficzne ślady – to znak, że to drzewko jest pod naszą szczególną opieką. [...] Praca leśnika to nieustanne szukanie balansu między ochroną młodego pokolenia lasu a potrzebami jego dzikich mieszkańców — podsumowano.