Jak podaje ukraiński portal TSN.ua, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że Rosja nadal jest otwarta na negocjacje pokojowe w sprawie Ukrainy. Jednocześnie zaznaczył, że obecnie nie ma powodów, by mówić o przyspieszeniu tego procesu.
Przedstawiciele Kremla uzasadniają dalsze prowadzenie wojny rzekomo korzystną sytuacją rosyjskich wojsk na froncie. Pieskow miał również ponownie oskarżyć państwa europejskie o zachęcanie Ukrainy do kontynuowania walk.
Europa ma "podżegać" Kijów
Podobną wypowiedź Pieskowa cytuje rosyjska państwowa agencja RIA Novosti. Rzecznik Kremla powiedział, że Rosja prowadzi tzw. "specjalną operację wojskową" w warunkach, gdy – według władz w Moskwie – europejskie stolice "podżegają Kijów do dalszego prowadzenia wojny". Jednocześnie Pieskow zapewnił, że Rosja pozostaje otwarta na proces negocjacyjny dotyczący Ukrainy, mimo kontynuowania działań wojennych.
Kreml liczy na dalsze kontakty z USA
Pieskow odniósł się również do relacji z Waszyngtonem. Według rzecznika Kremla Rosja i Stany Zjednoczone utrzymują kontakty dotyczące Ukrainy. Wyraził też nadzieję, że amerykańscy negocjatorzy będą mieli większą swobodę działania, co pozwoli na kontynuowanie bezpośrednich rozmów.
Analitycy: Rosja nie zamierza rezygnować
Ukraiński portal TSN.ua, powołując się na analityków z Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), zwraca uwagę, że Władimir Putin ponownie potwierdził swoje dotychczasowe warunki zakończenia wojny. Zdaniem ekspertów Kreml nie zamierza zgodzić się na żadne ustępstwa terytorialne, które mogłyby stać się elementem ewentualnego porozumienia pokojowego.
Według ISW rosyjskie Ministerstwo Obrony ma także publikować zawyżone dane dotyczące sukcesów swoich wojsk na froncie.
Z kolei – jak przypomina agencja Bloomberg – Moskwa nie planuje zwrotu okupowanych terytoriów w ramach potencjalnego porozumienia pokojowego. Według źródeł cytowanych przez Bloomberg celem Kremla pozostaje również przejęcie pozostałej części obwodu donieckiego oraz utworzenie tzw. strefy buforowej przy granicy z obwodami sumskim i charkowskim.