Pijany wiózł dzieci busem. Obok siedziała opiekunka
Policjanci z gliwickiej drogówki zatrzymali dziś rano 55-letniego mężczyznę, który kierował autobusem w stanie nietrzeźwości. Jego skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie mogło doprowadzić do tragedii – w pojeździe znajdowało się troje niepełnosprawnych dzieci oraz opiekunka. O dalszym losie kierującego zadecyduje teraz sąd.
Do zdarzenia doszło w piątkowy poranek, 23 stycznia, na ulicy Królewskiej Tamy w Gliwicach na Śląsku. Funkcjonariusze gliwickiej drogówki zatrzymali do rutynowej kontroli autobus przewożący dzieci i młodzież z niepełnosprawnościami do placówki szkolnej. Już na etapie interwencji pojawiły się podejrzenia co do stanu trzeźwości kierowcy.
Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało, że 55-latek miał w organizmie blisko promil alkoholu. W chwili kontroli w autobusie znajdowała się opiekunka oraz troje dzieci, które mężczyzna wiózł na zajęcia szkolne. Policjanci natychmiast podjęli decyzję o przerwaniu dalszej jazdy.
Bestialski atak w Warszawie. Ofiarą 16-latek. Pokazali nagranie
Przerwana podróż i konsekwencje prawne
Kierowcy zatrzymano prawo jazdy, a autobus przekazano osobie uprawnionej. Dzieci wraz z opiekunką bezpiecznie przesiadły się do innego pojazdu, prowadzonego przez trzeźwego kierującego. Teraz 55-latek odpowie przed sądem. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Apel policji o odpowiedzialność
Policja przypomina, że kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu stanowi śmiertelne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Szczególna odpowiedzialność spoczywa na osobach zajmujących się zawodowym przewozem osób, zwłaszcza dzieci. W takich przypadkach nie ma i nie może być żadnej taryfy ulgowej.