Pił alkohol przez cały dzień. Potem wpadł do rowu
W Kułakowicach w województwie lubelskim w nocy 8 czerwca doszło do groźnego wypadku. Auto osobowe dachowało, a policja ustaliła, że 48-letni kierowca był nietrzeźwy. Mężczyzna miał alkohol w organizmie i nie powinien prowadzić samochodu. Dodatkowo okazało się, że nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Najważniejsze informacje
- Do zdarzenia doszło tuż po północy 8 czerwca w miejscowości Kułakowice w pow. hrubieszowskim.
- Kierujący Hyundaiem zjechał do rowu i samochód dachował. Mężczyzna trafił do szpitala.
- Policjanci ustalili, że 48-latek był pijany i nie posiadał uprawnień do kierowania.
Z ustaleń policji wynika, że kierowca Hyundaia nie zapanował nad autem. Samochód zjechał do rowu, a następnie doszło do dachowania pojazdu. 48-latek był w bardzo złym stanie i na chwilę stracił przytomność, dlatego wezwano zespół ratownictwa medycznego.
Mężczyzna został zabrany karetką do szpitala w Hrubieszowie. Lekarze przeprowadzili badania oraz pobrali krew. Jak informują służby, kierowca nie odniósł poważnych obrażeń i po diagnostyce został wypisany do domu.
Policjanci ustalili, że w dniu zdarzenia mężczyzna spożywał alkohol przez cały dzień. Dodatkowo okazało się, że 48-latek nie posiadał prawa jazdy i nie miał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.
Chcą przeszkolić 100 tys. osób. Każdy może się zapisać
Jakie konsekwencje grożą 48-latkowi?
Policja przypomina, że za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości kodeks karny przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo mężczyzna ma odpowiadać za prowadzenie auta bez wymaganych uprawnień.