Pił na peronie w Warszawie. Odkryli, kim jest 30-latek
Na stacji Warszawa-Miedzeszyn doszło do zatrzymania 30-letniego mężczyzny. Strażnicy miejscy zauważyli, że pił piwo i zachowywał się nietypowo. Potem odkryli, że mężczyzna był poszukiwany.
Interwencja została przeprowadzona w niedzielę (29 marca) około godziny 10:50 na stacji Warszawa-Miedzeszyn. Para strażników miejskich z VII Oddziału Terenowego zauważyła dwóch mężczyzn spożywających alkohol na stacji PKP. Funkcjonariusze podeszli zwrócić im uwagę.
"Na widok mundurowych jeden z nich, próbował czmychnąć, zeskakując przy tym na tory. Strażnicy byli szybsi i błyskawicznie ujęli nerwowego piwosza. Jak wkrótce się okazało, niespełna 30-letni mężczyzna miał dobry powód, by uciekać. Jak ustalili wezwani na miejsce policjanci, był poszukiwany w celu osadzenia w areszcie śledczym" - podaje warszawska straż miejska.
Kolega 30-latka po nałożeniu sankcji za spożywanie alkoholu w miejscach publicznych został zwolniony do domu. Poszukiwanego przejęła policja.