Pili własny alkohol w samolocie. Awantura na lotnisku

Na pokładzie samolotu na lotnisku Warszawa-Modlin pili własny alkohol i wszczynali awantury. Czterech obywateli Słowacji musiało opuścić maszynę. Jeden z nich stawiał opór, dlatego funkcjonariusze Straży Granicznej użyli wobec niego siły.

.Pili własny alkohol w samolocie. Awantura na lotnisku
Źródło zdjęć: © Straż Graniczna
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Interwencja miała miejsce 18 czerwca 2026 r. w Porcie Lotniczym Warszawa-Modlin w Polsce.
  • Załoga zgłosiła wulgarne i agresywne zachowanie oraz niewykonywanie poleceń na pokładzie.
  • Wszyscy czterej obywatele Słowacji zostali ukarani mandatami po 500 zł.

Według informacji przekazanych przez Straż Graniczną, mężczyźni pili własny alkohol na pokładzie samolotu, używali wulgarnych słów i zachowywali się agresywnie wobec innych pasażerów oraz członków załogi. Nie wykonywali także poleceń wydawanych przez personel pokładowy i kapitana.

Okazało się, że byli to czterej obywatele Słowacji w wieku 30 i 31 lat. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami powiedzieli, że przylecieli do Polski na wieczór kawalerski i chcieli się dobrze bawić.

Straż Graniczna przypomniała im o obowiązku przestrzegania przepisów i stosowania się do poleceń załogi samolotu.

Kosmiczna pensja w PKO Ekstraklasie. "Oferta nie do odrzucenia"

Pili własny alkohol w samolocie. Zapłacili mandat

Interwencja zakończyła się wyprowadzeniem pasażerów z samolotu. Trzech mężczyzn opuściło pokład dobrowolnie. Czwarty odmówił wykonania poleceń i nie chciał wyjść z maszyny, dlatego funkcjonariusze Straży Granicznej użyli siły fizycznej, chwytów transportowych oraz założyli mu kajdanki.

Po przewiezieniu mężczyzn do pomieszczeń służbowych Straży Granicznej przeprowadzono dalsze czynności. Wszyscy czterej otrzymali mandaty w wysokości 500 zł za naruszenie przepisów Prawa lotniczego.

Obywatele Słowacji zostali również sprawdzeni w bazach danych Straży Granicznej. Po zakończeniu wszystkich czynności opuścili pomieszczenia służbowe i zostali zwolnieni.

Wybrane dla Ciebie