Jak informuje stacja, służby interweniowały w czwartek, 6 sierpnia, w godzinach porannych. Strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 3, wspólnie z policją, weszli do wskazanego mieszkania po otrzymaniu zgłoszenia, że w lokalu tym mogą znajdować się osoby wymagające pomocy. Po sprawdzeniu pomieszczeń okazało się jednak, że... w środku nikogo nie było.
Pies, którego szczekanie i wycie od wielu dni dało się słyszeć o różnych porach, został odnaleziony przywiązany do łóżka. Na dodatek, policja ustaliła, że zwierzę niestety nie miało zapewnionego dostępu ani do jedzenia, ani do wody.
Dramat psa w Szczecinie. Tutaj przywiązali go właściciele
TVN24 podaje, że mieszkańcy okolicy relacjonowali, iż wycie i szczekanie czworonoga słychać było zarówno w dzień, jak i w nocy. Ich niepokój wzbudził też fakt, że okno w mieszkaniu pozostawało nieustannie otwarte, a sąsiedzi od dłuższego czasu nie spotykali lokatorów.
Sprawę nagłośniła w mediach społecznościowych użytkowniczka Wiktoria Kamińska. "Z informacji sąsiedzkich wynika, iż w mieszkaniu do niedawna przebywała rodzina z Ukrainy. Obecnie od kilku dni nie widać ich w okolicy, a pies wyje i szczeka. Próbowaliśmy zainteresować sprawą policję, straż miejską i TOZ. Na tę chwilę bez rezultatu" - napisała kobieta, co cytuje TVN24.
TOZ wezwane na miejsce, policja wyjaśnia okoliczności
Po znalezieniu zwierzęcia funkcjonariusze policji wezwali przedstawiciela Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami. Jak podaje TVN24, na razie nie ma informacji, gdzie przebywają właściciele psa ani jakie będą dalsze losy czworonoga. Policja prowadzi czynności wyjaśniające w tej sprawie.