Pilot wykreślił na radarze napis. Nietypowy lot testowy nad Liverpoolem

Podczas lotu testowego nad Liverpoolem młody pilot ułożył na radarze napis "Nudzę się", na co zwrócili uwagę użytkownicy serwisu Flightradar24. Ravenair nie wyciągnie wobec niego konsekwencji.

Pilot zrobił napis na radarze, lecąc samolotem.Pilot zrobił napis na radarze, lecąc samolotem.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Richard Sharrocks, flightradar24.pl
Karol Osiński

Najważniejsze informacje

  • Piper Tomahawk wystartował 11 lipca z lotniska w Liverpoolu na lot próbny po wymianie cylindra.
  • Nad zatoką Dee pilot przez ok. 20 minut układał na mapie radarowej napis "Nudzę się".
  • Ravenair przekazał BBC, że lotnik nie będzie miał problemów po tym locie.

W sobotę 11 lipca o godz. 11.25 z lotniska w Liverpoolu w Wielkiej Brytanii wystartował Piper Tomahawk należący do firmy Ravenair. Był to zaplanowany lot próbny po wymianie cylindra, dlatego samolot miał spędzić w powietrzu ok. dwie godziny. Trasę maszyny szybko zauważyli użytkownicy serwisu Flightradar24.

Najwięcej uwagi przyciągnął odcinek lotu nad zatoką Dee Estuary. Na wysokości ok. 335 m pilot nie leciał prostą trasą, lecz wykonywał regularne, kanciaste manewry. Z zapisu radarowego wynikało, że przez ok. 20 minut układał na mapie siedmioliterowy napis "Nudzę się", który internauci bez trudu odczytali.

Napis na radarze nad zatoką Dee

Dane z Flightradar24 pokazały, że litery powstały z równych pętli wykonywanych z dużą precyzją. Samolot poruszał się z prędkością niespełna 100 węzłów, a cały rysunek okazał się na tyle czytelny, że szybko zaczął krążyć w sieci. To właśnie nietypowy kształt trasy sprawił, że zwykły lot testowy zdobył rozgłos.

Firma Ravenair nie widzi w tej historii podstaw do wyciągania konsekwencji wobec pilota. Wayne Barrett, dyrektor operacyjny spółki, potwierdził w rozmowie z BBC, że przelot był potrzebny, by sprawdzić nową część. - Nie ma kłopotów, ale wywołał tym spore zainteresowanie - wyjaśnił Barrett.

Ravenair komentuje lot testowy

Przedstawiciel firmy zwrócił też uwagę na umiejętności młodego lotnika. Według Ravenair pilot ma niewiele ponad 20 lat, a samo "pisanie" słów w powietrzu wymagało dużego skupienia. - Swoją drogą, to był pokaz całkiem zręcznego pilotażu. Trochę się nudził, ale ostatecznie musiał się mocno skoncentrować, by wykaligrafować te słowa - podsumował Barrett.

Cała sytuacja wydarzyła się podczas technicznego sprawdzenia samolotu po wymianie cylindra, a nie w trakcie regularnego lotu pasażerskiego. Dlatego finałem tej historii nie były sankcje, lecz zainteresowanie obserwatorów, którzy śledzili przelot nad zatoką Dee na radarze i szybko wychwycili nietypową wiadomość.

Wybrane dla Ciebie