Chorobę wywołują organizmy z rodzaju Phytophthora, rozwijające się głównie w glebie. Atakują korzenie oraz dolną część pędów, przez co roślina nie może prawidłowo pobierać wody i składników pokarmowych. Patogen przenosi się z zakażoną ziemią, wodą, sadzonkami i narzędziami.
Jak objawia się fytoftoroza?
Pierwszym objawem jest zwykle więdnięcie rośliny mimo wilgotnego podłoża. Liście żółkną, zwijają się i zasychają, a igły lub łuski iglaków stopniowo brązowieją. Zmiany mogą początkowo dotyczyć tylko jednej strony krzewu.
Warto sprawdzić podstawę pędu. Po delikatnym zdrapaniu kory zdrowa tkanka powinna być jasna i zielonkawa. Brunatne lub czerwonobrązowe przebarwienia mogą świadczyć o chorobie. Porażone korzenie są ciemne, miękkie i łatwo się rozpadają.
Jak zwalczać fytoftorozę?
Mocno porażoną roślinę najlepiej wykopać razem z bryłą korzeniową i usunąć z ogrodu. Nie należy wrzucać jej do kompostownika. Zakażoną ziemię warto częściowo wymienić, a narzędzia dokładnie umyć i zdezynfekować.
Jeśli chorobę zauważono wcześnie, trzeba usunąć uschnięte pędy, ograniczyć podlewanie i poprawić odpływ wody. Ciężkie podłoże można rozluźnić piaskiem lub drobnym żwirem. Nowych roślin nie należy sadzić zbyt głęboko.
Jaki oprysk na fytoftorozę?
Samo opryskanie liści często nie wystarcza, ponieważ choroba rozwija się w korzeniach. Preparat stosuje się zwykle również do podlewania podłoża wokół rośliny. Dostępne są środki przeznaczone do zwalczania chorób wywoływanych przez Phytophthora.
Przed zastosowaniem trzeba sprawdzić, czy produkt jest przeznaczony do danego gatunku roślin. Dawkę i częstotliwość zabiegów należy dobierać wyłącznie według zaleceń na etykiecie. Domowe opryski z sody, czosnku czy drożdży nie zwalczą zaawansowanej fytoftorozy.
Jak zapobiegać chorobie?
Najważniejsze jest niedopuszczanie do zalegania wody przy korzeniach. Rośliny należy sadzić w przepuszczalnej ziemi, podlewać dopiero po sprawdzeniu wilgotności podłoża i kupować zdrowe sadzonki. Szybkie usunięcie chorego egzemplarza może ochronić sąsiednie krzewy.