We wtorek (28 lipca) odbędzie się pogrzeb 40-letniego funkcjonariusza Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu. Asp. sztab. Przemysław Zdrojkowski zginął w tragicznym wypadku podczas wspinaczki w słowackich Tatrach Wysokich.
Msza święta rozpocznie się o godz. 14. Wcześniej przewidziano czuwanie harcerskie oraz wspólną modlitwę różańcową. Po nabożeństwie w kościele przy ul. św. Józefa w Toruniu, uczestnicy przejadą na Cmentarz Komunalny przy ul. Grudziądzkiej 192/196, gdzie odbędzie się ceremonia pogrzebowa. Nekrolog w sieci udostępniła Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu.
Rodzina zmarłego zwróciła się z prośbą, by nie przynosić wieńców ani wiązanek. Zamiast nich bliscy zachęcają do przyniesienia pojedynczych kwiatów, najlepiej zerwanych z pola lub z własnego ogrodu - informuje serwis "Nowości".
Do tragedii doszło 13 lipca, gdy do ratowników słowackiego Górskiego Pogotowia Ratunkowego (HZS) dotarło zgłoszenie o wypadku. Pomoc wezwała partnerka toruńskiego strażaka po tym, jak straciła z nim kontakt wzrokowy i głosowy.
Według ustaleń słowackich służb para poruszała się poza wyznaczonymi szlakami turystycznymi. Mieli iść trudną technicznie, nieoznakowaną ścieżką prowadzącą na Czarny Szczyt (2434 m n.p.m.) - przypomina serwis.
Radio PiK informowało, że w rejonie Czarnego Tarasu 40-latek stracił równowagę i spadł ok. 200 metrów w kierunku Doliny Dzikiej, nazywanej również Wielką Zamarzłą Doliną.
Klub Wysokogórski w Toruniu zamieścił zdjęcie strażaka. Poinformował, że asp. szt. ukończył klubowy kurs wspinaczki skalnej, regularnie brał udział w wyjazdach w Tatry. - Zapamiętamy go jako człowieka niezwykle serdecznego, życzliwego, pełnego optymizmu i uśmiechniętego. Był osobą, na którą zawsze można było liczyć, nigdy nie odmawiał wsparcia, gdy było komuś potrzebne - napisano.