Pojawiły się w Rosji. Ogłoszenia mają jeden cel

Ministerstwo Obrony Rosji poszukuje żołnierzy kontraktowych za pośrednictwem ogłoszeń o pracę. Czytamy w nim, że Rosjanie poszukują dobrze... opłacanych "ochroniarzy" z niezrzeszonych organizacji miejskich. Prawdę obnażyli dziennikarze, którzy zadzwonili pod numer z ogłoszenia.

lotnisko w Smole�sku
Smole�sk, Rosja, 07.09.2018. Rosyjscy �o�nierze pilnuj� wjazdu na lotnisko w Smole�sku, podczas ostaniego dnia badania wraku samolotu Tu-154M przez polskich prokurator�w, 7 bm. W katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smole�skiem zgin�o 96 os�b, w tym prezydent Lech Kaczy�ski i jego ma��onka Maria. (wp/doro) PAP/Wojciech Pacewicz
Wojciech Pacewicz
badania, katastrofa smole�ska, lotnisko, prokuratorzy, prokuratura, Rosja, samolot, Smole�sk, tragedia smole�ska, Tu-154MNowy sposób Putina. Tak szuka nowych żołnierzy
Źródło zdjęć: © PAP | Wojciech Pacewicz

Od momentu ogłoszenia przez Władimira Putina częściowego poboru rezerwistów do wojska, w przestrzeni medialnej pojawiają się doniesienia na temat tego, co w istocie czeka poborowych.

Kilka miesięcy temu Rosjanie w teorii zakończyli częściową mobilizację, jednak w praktyce mężczyźni z różnych rejonów Rosji cały czas dostają wezwania.

Przypomnijmy, że w najbliższych dniach, na mocy decyzji rosyjskiego prezydenta, w jednostkach wojskowych stawią się rosyjscy rezerwiści. Najmłodsi z nich to 23-latki, najstarsi - oficerowie - mają do 45 lat.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Putin poza Moskwą. Ekspert o możliwych sobowtórach

To jednak nie koniec, bowiem armia rosyjska cały czas poszukuje nowych żołnierzy, którzy będą walczyć w Ukrainie. "BBC News Russian" zwróciło uwagę na reklamy zamieszczane przez państwową instytucję Zhilishnik, która zajmuje się konserwacją budynków mieszkalnych. Reklamy poszukują "ochroniarzy" w kilku moskiewskich dzielnicach.

Reklamy obiecują pensję w wysokości 170-240 tysięcy rubli (od 9 tysięcy złotych) miesięcznie, wypłaty na dzieci i "dwuletnią gwarancję zatrudnienia w głównym miejscu pracy".

2 tys. dolarów (około 8,5 tysiąca) miesięcznie to typowa pensja rosyjskich pracowników technicznych, co sprawia, że ​​stanowiska "ochroniarzy" są szczególnie dobrze wynagradzane i tym samym - mogą kusić.

Stanowiska nie wymagają wcześniejszego doświadczenia zawodowego, ale z ogłoszeń wynika, że ​​nowi pracownicy przejdą dwumiesięczne szkolenia. Warto zaznaczyć, że reklama wskazuje, że organizacja Żylisznik ma powiązania z Ministerstwem Obrony Federacji Rosyjskiej.

Dziennikarz ujawnił prawdziwy motyw Rosjan

Rosyjski korespondent "BBC News" zadzwonił pod numer wskazany w reklamach. Osoba, która odebrała telefon, wyjaśniła, że ​​"mówimy o podpisaniu umowy o służbę wojskową, a praca jest w strefie tzw. specjalnej operacji wojskowej".

Przypomnijmy - specjalną operacją wojskową Rosjanie nazywają swą pełnoskalową inwazję na niepodległą Ukrainę.

Wybrane dla Ciebie