Pojechał na ryby. Tragiczny finał poszukiwań Kamila K.
Zaginiony Kamil K. z Jeleniej Góry nie żyje. Policja poinformowała o zakończeniu poszukiwań mężczyzny nad zalewem Sosnówka. - Niestety, w trakcie prowadzonych działań poszukiwawczych odnaleziono ciało mężczyzny - potwierdzili mundurowi.
Zaginiony Kamil K. był po raz ostatni widziany 24 stycznia w godzinach wieczornych przez znajomego. Jak podawała policja, "mężczyzna poinformował wówczas, że następnego dnia wybiera się na ryby nad zalew Sosnówka". Informację tę potwierdził również 25 stycznia około godz. 8:00, wysyłając wiadomość do innego znajomego – na zdjęciu widoczny był zamarznięty zbiornik wodny. "Po krótkiej rozmowie kontakt z mężczyzną nagle się urwał" - podała policja.
Znajomi zgłosili zaginięcie 3 lutego. Policja rozpoczęła szeroko zakrojone poszukiwania. "Służby dokładnie sprawdzają rejon zbiornika, wykorzystując specjalistyczny sprzęt, w tym sonary oraz sprzęt do prac podwodnych. Równolegle prowadzone są czynności operacyjne i sprawdzane są wszelkie informacje, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionego" - donosili mundurowi, prosząc świadków o informacje.
Niestety, 6 lutego policja przekazała tragiczne wieści. "W trakcie prowadzonych działań poszukiwawczych odnaleziono ciało mężczyzny. Zostało ono zabezpieczone do sekcji, która pozwoli ustalić dokładną przyczynę zgonu. Na obecnym etapie wszystko wskazuje na to, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Okoliczności zdarzenia będą szczegółowo wyjaśniane" - przekazała policja.
W działaniach poszukiwawczych uczestniczyli policjanci z Jeleniej Góry we współpracy ze strażakami z miejscowej Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej, specjalistyczna grupa sonarowa z Wrocławia, a także Zespół Prac Podwodnych Komendy Wojewódzkiej PSP z Wrocławia.