Polak pokłócił się z kobietą. Chwile grozy w Bredzie
Do niebezpiecznych scen doszło w holenderskiej Bredzie w niedzielny wieczór. Tamtejsze media donoszą, że na krawędzi balkonu stał Polak, który prawdopodobnie kłócił się ze swoją dziewczyną. Dopiero po kilku godzinach udało się opanować sytuację.
W niedzielny wieczór na Sabastraat w holenderskiej Bredzie doszło do dramatycznych wydarzeń. Mężczyzna wychylił się poza barierki i stanął na krawędzi balkonu.
Wszystko działo się na drugim piętrze. Przez wiele godzin krzyczał, zakłócając spokój okolicznych mieszkańców. Sytuacja zaczęła się o godzinie 19:30, a zakończyła dopiero przed północą - informuje holenderski serwis "BNDeStem".
Policja, która przybyła na miejsce, starała się uspokoić sytuację. Widzieli mężczyznę stojącego niebezpiecznie blisko krawędzi balkonu, krzyczącego w stronę mieszkania, w którym przebywała kobieta.
Mimo prób negocjacji, długo nie udawało się usunąć go z balkonu, a zaparkowane samochody uniemożliwiały straży pożarnej rozłożenie poduszki ratunkowej.
Tuż przed północą udało się namówić mężczyznę, by wrócił do mieszkania. Rozmowy prowadzone z obojgiem osób w środku zakończyły się sukcesem. Motywy działania mężczyzny pozostały nieujawnione, jednak holenderskie media dodają, że to kobieta mogła przyczynić się do uratowania mężczyzny.