Polak znaleziony martwy na ulicy w Genui. Włoskie służby potwierdzają
We wtorek (24 marca) wieczorem przy Via XII Ottobre, w centrum Genui (Włochy), znaleziono ciało 65-letniego Polaka. Włoskie służby poinformowały, że śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych. Mężczyzna był osobą w kryzysie bezdomności. Miał konsekwentnie odmawiać pomocy. Sprawę skomentowała burmistrz Genui Silvia Salis.
Grzegorz miał 65 lat i koczował pod arkadami przy Via XII Ottobre - informuje portal genova.repubblica.it. To ulica znajdująca się w centrum Genui - miasta w północno-zachodniej części Włoch. Karabinierzy ustalili, że śmierć mężczyzny nastąpiła z przyczyn naturalnych.
Polak od dłuższego czasu był osobą w kryzysie bezdomności. To wolontariusze z organizacji Croce Bianca Genovese, którzy wieczorami roznoszą bezdomnym ciepłe posiłki, znaleźli ciało 65-latka. Na miejsce wezwano służby medyczne, które stwierdziły, że mężczyzna nie żyje od kilku godzin. Zwłokami zajęła się włoska policja pogrzebowa.
Polak zmarł na ulicy w Genui
Włoska agencja prasowa ANSA przekazała, że mężczyzna "od jakiegoś czasu chorował". Kilkukrotnie korzystał z pomocy szpitalnej, jednak "odmawiał innych form zakwaterowania".
Wiadomość o śmierci bezdomnego na ulicach Genui głęboko nas zasmuciła, a jednocześnie skłoniła do zastanowienia się, co i jak możemy zrobić – więcej i lepiej – podkreśliły w oświadczeniu cyt. przez agencję ANSA burmistrz Genui Silvia Salis oraz radna ds. opieki społecznej Cristina Lodi.
"Grzegorz był wspierany przez wydział edukacji i wolontariuszy" – zaznaczyła Lodi.
Spotykaliśmy się z nim podczas ostatniego spisu osób bezdomnych u burmistrza. Niestety, mimo choroby i oferowanej pomocy, nie chciał skorzystać ze schroniska – dodała radna.
W styczniu ubiegłego roku głośno było o raporcie niemieckiego rządu. Wynikało z niego, że na niemieckich ulicach żyje ponad 100 tysięcy Polaków.