Policja użyła gazu łzawiącego. Przerażające sceny w Indiach
Policja użyła gazu łzawiącego wobec pokojowego protestu w New Delhi. Zwolennicy ruchu "Cockroach" chcieli przemaszerować pod parlament, domagając się dymisji ministra edukacji. Jeden z protestujących nazwał sytuację "śmiercią demokracji".
W poniedziałek podczas protestu zwolenników ruchu "Cockroach" policja użyła gazu łzawiącego. Starcia rozpoczęły się po tym, jak demonstranci próbowali sforsować barykady zabezpieczające miejsce protestu. Rzecznik partii Cockroach Janta, Saurav Das, oskarżył władze o "brutalne stłumienie" "pokojowych demonstrantów". Protestujący domagali się dymisji ministra edukacji. Policja stwierdziła jednak, że marsz nie był zatwierdzony i ograniczenia były konieczne w celu utrzymania porządku publicznego w okolicy parlamentu. Partia Cockroach (pol. karaluch) powstała w maju, jako satyryczny ruch, po tym jak prezes Sądu Najwyższego porównał niektórych bezrobotnych młodych ludzi do karaluchów.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.