Polska chce uruchomienia art. 4 NATO. Czym jest i co zakłada? Szczegóły
Rosyjskie drony w nocy z wtorku na środę naruszyły przestrzeń powietrzną Polski. Eksperci w zakresie wojskowości podkreślają, że w związku z incydentami zachodzi konieczność wdrożenia artykułu 4 NATO przez Polskę. Z czym wiąże się jego wejście w życie?
Po nocnym incydencie z rosyjskimi dronami, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną, w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego zwołano nadzwyczajne spotkanie z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego, premiera Donalda Tuska oraz najwyższych dowódców wojskowych.
Premier poinformował po naradzie, że konsultacje z sojusznikami przerodziły się w formalny wniosek o uruchomienie art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego. Polska zabiega także o wzmocnienie systemu obrony przeciwdronowej we współpracy z NATO.
Były oficer NATO, komandor porucznik rezerwy Artur Bilski, w rozmowie z Radiem Zet ocenił, że obecna sytuacja wymaga uruchomienia artykułu 4 Traktatu Północnoatlantyckiego, przewidującego konsultacje sojuszników w przypadku zagrożenia jednego z państw członkowskich.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Jego zdaniem wdrożenie tego rozwiązania to konieczna odpowiedź na nocne incydenty. Rosyjskie drony zakłóciły polską przestrzeń powietrzną, stwarzając – jak oceniło wojsko – poważne ryzyko dla bezpieczeństwa ludności.
Artykuł 4 NATO. Co zakłada?
Artykuł 4 Traktatu Północnoatlantyckiego daje państwom członkowskim prawo do zwołania konsultacji, gdy uznają, że ich bezpieczeństwo, granice lub niezależność polityczna są zagrożone.
To mechanizm wczesnego reagowania, który pozwala sojusznikom wspólnie ocenić sytuację i zdecydować o ewentualnych działaniach, zanim konieczne byłoby sięgnięcie po bardziej zdecydowane środki, takie jak przewidziane w artykule 5.
Ten idzie o krok dalej: jego ewentualne wejście w życie oznacza, że faktyczny atak na jedno państwo traktowany jest jak atak na wszystkich i uruchamia zobowiązanie do wspólnej obrony, także z użyciem siły.