Popularna wyspa zagrożona? Turyści boją się wejść do wody

Turyści na Ibizie są przerażeni po doniesieniach o pojawieniu się węży w wodach wyspy. Niektórzy z nich osiągają długość nawet 1,8 metra, co skutecznie odstrasza urlopowiczów od kąpieli.

.Popularna wyspa zagrożona? Turyści boją się wejść do wody
Źródło zdjęć: © Getty Images
Jakub Artych

Ibiza od dekad cieszy się sławą jednego z najbardziej ekscytujących miejsc na wakacyjnej mapie Europy. Choć wiele osób kojarzy ją głównie z głośnymi imprezami i klubami światowej sławy, Ibiza ma do zaoferowania znacznie więcej.

Wakacje na tej wyspie zostały zakłócone przez nieoczekiwane pojawienie się węży. Turyści donoszą o widokach węży o długości do 1,8 metra, które pływają w wodach wokół wyspy. Wysokie temperatury, sięgające ponad 30 stopni Celsjusza, sprzyjają ich aktywności.

Jak podkreśla "Daily Star", ostatnie doniesienia pochodzą od pary turystów, którzy podczas rejsu na dmuchanym pontonie w pobliżu Portinatx na północy wyspy, natknęli się na węże morskie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jeden z przerażonych turystów podzielił się swoimi obawami w mediach społecznościowych: - Niesamowite... Ilość węży jest przerażająca, boję się już kąpać... Kto by pomyślał, że coś takiego wydarzy się na Ibizie, która kiedyś była spokojnym rajem.

Para, która odkryła węża o długości 1,7 metra, opublikowała wideo, pokazując jego imponujący rozmiar. Inne nagrania również ukazują te inwazyjne gatunki, które nie są rodzime dla Ibizy, pływające w morzu.

Inwazja węży na wyspie została potwierdzona, a raporty wskazują, że te gady zdziesiątkowały lokalne populacje jaszczurek, prowadząc nawet do wyginięcia niektórych podgatunków. Choć węże te nie są jadowite, ich obecność w morzu jest zaskakująca dla wielu.

Doktor nauk biologicznych, Antonia Maria Cirer, wyjaśnia, że choć widok węży pływających w innych częściach kraju jest rzadkością, na Ibizie jest to dość powszechne.

Węże często znajdują schronienie na łodziach zimujących na lądzie. Gdy łódź wraca na wodę, węże opuszczają ją i płyną do najbliższego lądu. To ich instynkt. Ta sytuacja wywołuje ogólny alarm na całym terytorium -tłumaczy.

Reakcje mieszkańców i turystów

Mieszkańcy uważają, że inwazja węży osiągnęła poziom kryzysowy, domagając się od władz natychmiastowych działań po latach ostrzeżeń. Na wyspie rozstawiono setki pułapek, aby ograniczyć ich liczbę. Codziennie pojawiają się doniesienia o wężach na drogach i polach.

Niektórzy turyści przyznają, że z powodu strachu przed wężami odwołali swoje wyjazdy. Jeden z przechodniów znalazł nawet notatkę przyczepioną do gałęzi drzewa, obok dzbanka z wodą dla węży, z komentarzem: - Nie wiem, co gorsze, inwazja węży czy głupota ludzi.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Nie żyje Paweł Mieszała. Był cukierniczym mistrzem świata
Nie żyje Paweł Mieszała. Był cukierniczym mistrzem świata
Buszował w serwisie dla dorosłych. Zobaczył siebie i partnerkę
Buszował w serwisie dla dorosłych. Zobaczył siebie i partnerkę
Zamach na generała w Moskwie. Nowe fakty
Zamach na generała w Moskwie. Nowe fakty
Takie odkrycie w Polsce. Niemcy się rozpisują
Takie odkrycie w Polsce. Niemcy się rozpisują
Auto zostawił na A4. Kamera zarejestrowała coś niepokojącego
Auto zostawił na A4. Kamera zarejestrowała coś niepokojącego
Odkrycie we Włoszech. Przez miesiące utrzymywano je w tajemnicy
Odkrycie we Włoszech. Przez miesiące utrzymywano je w tajemnicy
Wołanie ze śmietnika. Od razu zadzwoniła pod 112
Wołanie ze śmietnika. Od razu zadzwoniła pod 112
W słoneczne, mroźne dni. Słychać to w lesie. Leśnicy wprost. "Strzelają"
W słoneczne, mroźne dni. Słychać to w lesie. Leśnicy wprost. "Strzelają"
Śmierć noworodka w USA. Winne surowe mleko?
Śmierć noworodka w USA. Winne surowe mleko?
Awaria ogrzewania w szpitalu. Jest duży problem
Awaria ogrzewania w szpitalu. Jest duży problem
Zobaczyli go w rzece. Leśnicy przystanęli. "Nie pozował, nie uciekał"
Zobaczyli go w rzece. Leśnicy przystanęli. "Nie pozował, nie uciekał"
Kuba w kryzysie paliwowym. Donald Trump na ratunek?
Kuba w kryzysie paliwowym. Donald Trump na ratunek?