Poruszający wpis matki Mateusza, który zginął w Krakowie. Jedno słowo wyciska łzy

Tragedia, do której doszło w Krakowie, wstrząsnęła całą Polską. Po śmiertelnym potrąceniu 32-letnich rodziców na chodniku przy ul. Solnej w sieci pojawił się przejmujący wpis matki zmarłego Mateusza. Opublikowane jedno słowo i zdjęcie poruszają do łez.

.Klaudia i Mateusz zginęli na ul. Solnej w Krakowie.
Źródło zdjęć: © Facebook
Edyta Tomaszewska

Do dramatycznego wypadku doszło w miniony weekend w krakowskim Podgórzu. Rozpędzone auto wypadło z jezdni i wjechało prosto w spacerujące chodnikiem małżeństwo z 8-miesięcznym niemowlęciem. Życia 32-letnich rodziców – Klaudii i Mateusza – nie udało się uratować. Ich mały synek z obrażeniami trafił do szpitala.

Mama zmarłego Mateusza opublikowała w sieci fotografię przedstawiającą promieniujących szczęściem 32-letnich rodziców z maleńkim synkiem na rękach. Poruszający wpis opatrzyła zaledwie jednym słowem i pękniętym sercem. "Dlaczego?💔" To jedno słowo wyraża niewyobrażalny żal i poczucie bezsensu.

Pod wpisem natychmiast pojawiły się setki reakcji i wzruszających komentarzy. Bliscy, znajomi oraz obcy ludzie poruszeni tragedią starali się przekazać choć odrobinę otuchy w tych najtrudniejszych chwilach.


WIDEO
Mamy nagranie z protestu w Krakowie. "Mieszkańcy mają dosyć"


"Bardzo trudno znaleźć słowa w obliczu tak ogromnej tragedii. Proszę przyjąć moje wyrazy głębokiego współczucia oraz szczere kondolencje. Życzę dużo siły w tym niezwykle trudnym czasie", "Chciałabym napisać słowa wsparcia i otuchy dla waszych zranionych serc, ale brakuje słów na tak ogromne wasze cierpienie" - czytamy w komentarzach.

Do wypadku doszło w sobotę przed godz. 18 na ulicy Solnej w krakowskim Podgórzu. Jak ustalili śledczy, to nadmierna prędkość miała doprowadzić do utraty panowania nad autem, które wjechało na chodnik i potrąciło małżeństwo prowadzące wózek z 8-miesięcznym dzieckiem.

Kierujący samochodem marki Volkswagen stracił panowanie nad pojazdem prawdopodobnie z uwagi na nadmierną prędkość. Zjechał z jezdni i wjechał na chodnik, gdzie uderzył w dwie dorosłe osoby prowadzące wózek z 8-miesięcznym dzieckiem - powiedział PAP prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, powołując się na ustalenia biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.

Według wstępnych ustaleń 26-letni Hubert B., kierowca Volkswagena jechał z prędkością ok. 70 kilometrów na godzinę. W miejscu wypadku obowiązuje ograniczenie do 30 km/h. Razem z 26-latkiem w samochodzie były trzy inne osoby, które zostały przesłuchane w charakterze świadków.

Kierowca został zbadany alkomatem, wynik był negatywny. Od Huberta B. pobrano też próbki krwi do badań pod kątem obecności innych substancji.

Podejrzany Hubert B. usłyszał zarzuty i trafił do aresztu na trzy miesiące. 26-latek nie przyznaje się do winy i utrzymuje, że nie opanował samochodu z powodu nierównej nawierzchni. Sprawcy grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Wybrane dla Ciebie