Porzucono je w święta. "Siedem maleńkich istnień do ocalenia"

Siedem zadbanych, kilkutygodniowych szczeniąt porzucono w kartonie pod jednym z domów. Dzięki szybkiej interwencji Fundacji dla Szczeniąt Judyta psy są już bezpieczne, ale przed nimi kosztowna opieka weterynaryjna i długa droga do adopcji. Fundacja apeluje o wsparcie i odpowiedzialność wobec zwierząt.

Porzucono je w święta. "Siedem maleńkich istnień do ocalenia"Porzucono je w święta. "Siedem maleńkich istnień do ocalenia"
Źródło zdjęć: © Facebook | Fundacja dla Szczeniąt Judyta
Anna Kurek

Post opublikowany przez Fundację dla Szczeniąt Judyta zaczyna się jak gorzka opowieść o świątecznej obojętności.

"Siedem czyściutkich szczeniąt zostawionych pod czyimś domem. Ktoś po prostu je porzucił. Włożył do kartonu, bo były już w miarę odchowane, więc uznał, że można się ich pozbyć bez wyrzutów sumienia. Problem rozwiązany, ręce umyte. Świąteczny prezent? Proszę bardzo." – czytamy w relacji.

Fundacja nie kryje, że skala zderzenia z rzeczywistością była trudna do przyjęcia. "Jak mamy żyć w takim świecie, kiedy nawet w czasie, który powinien kojarzyć się z empatią, ktoś wybiera obojętność. Kiedy zamiast odpowiedzialności jest ucieczka, a zamiast troski karton postawiony pod cudzym domem."

W dalszej części wpisu padają słowa, które oddają perspektywę zwierząt: "Te szczeniaki nie wiedziały, co się dzieje. Nie rozumiały, dlaczego nagle zniknęła mama, dlaczego jest zimno, ciemno i cicho. Zostały same, zdane na łaskę przypadku."

Szczenięta wyrzucone w święta. Co je czeka?

Z informacji przekazanych przez fundację wynika, że pomoc obejmie pełny cykl ratunkowy: wykarmienie, odrobaczenie i szczepienia. "Przed nami siedem maleńkich istnień do ocalenia. Siedem brzuchów do wykarmienia, odrobaczenia, zaszczepienia, otoczenia opieką i ciepłem. To ogromne wyzwanie finansowe, logistyczne i emocjonalne."

Historie o porzuceniach zwierząt w Polsce wracają co roku, szczególnie w okresach, gdy presja "rozwiązywania problemów" wygrywa z refleksją. Przypadek siedmiu szczeniąt z wpisu Fundacji Judyta pokazuje, że realne koszty – medyczne i organizacyjne – ponoszą zwykle nie ci, którzy podejmują decyzję o zwierzęciu, a ci, którzy później ratują jego życie.

Wybrane dla Ciebie
Kartka na słupie. Niesie się zdjęcie. "Odnajdźcie go"
Kartka na słupie. Niesie się zdjęcie. "Odnajdźcie go"
Była ofiarą gwałtu. Miała 17 lat, gdy poddała się eutanazji
Była ofiarą gwałtu. Miała 17 lat, gdy poddała się eutanazji
Taki widok pod kamienicą we Wrocławiu. Mają dość sąsiada
Taki widok pod kamienicą we Wrocławiu. Mają dość sąsiada
Szukali go od 4 miesięcy. Wypłynął na ryby i zniknął. Smutny finał
Szukali go od 4 miesięcy. Wypłynął na ryby i zniknął. Smutny finał
11-latek zginął w ataku Izraela. "Był łagodny i czysty"
11-latek zginął w ataku Izraela. "Był łagodny i czysty"
Już są w Polsce. Ścigają ofiarę. Pilny alarm. "Nadchodzi wysyp"
Już są w Polsce. Ścigają ofiarę. Pilny alarm. "Nadchodzi wysyp"
Nie żyje Mark Rusecki. Miał 17 lat. Tragedia na treningu
Nie żyje Mark Rusecki. Miał 17 lat. Tragedia na treningu
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Aneta K. nie żyje. Tragiczny finał poszukiwań
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Tragedia na Kaszubach. Ciało w zgliszczach słomy. To rolnik
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Orban wygwizdany. Aż eksplodował. Ostra reakcja. "Złamany człowiek"
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Został burmistrzem Monachium. Gdy usłyszał wyniki, ucałował partnera
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"
Galaretowaty twór w kałużach. Leśnicy już wypatrzyli. "Widać wiosną"