Poszukiwania złotego pociągu nabierają tempa. "Zszokujemy cały świat"
Michał Motak zapowiada przełom w poszukiwaniach złotego pociągu w okolicach Wałbrzycha. Archeolog zapewnia, że ma niezbędne pozwolenia na rozpoczęcie badań terenu.
Michał Motak - poszukiwacz "złotego pociągu" z radością ogłosił, że uzyskał zgodę konserwatora zabytków na poszukiwanie legendarnego "złotego pociągu". Badania mają się odbyć na terenie między Świebodzicami a Wałbrzychem.
Poszukiwania złotego pociągu były tematem spekulacji od wielu lat, ale teraz pojawiła się realna szansa na ich realizację. Motak otrzymał decyzję pozytywną od konserwatora zabytków, co umożliwia rozpoczęcie prac terenowych. Poszukiwacz nie kryje entuzjazmu.
- Mamy to. Mamy zgodę. Jestem bardzo szczęśliwy, zadowolony. To, co sobie założyłem od samego początku właśnie stało się faktem. Pomimo trudów, przeszkód, pomimo nieżyczliwości pewnych ludzi. Udało mi się. (...) Wiem, że teraz już nic mnie nie zatrzyma. To co? To, co zapowiedziałem. To się wydarzy. Zrobimy to. I zszokujemy cały świat - oświadczył w nagraniu dostępnym na YouTube.
Złoty pociąg. Zaginiony skarb nazistów
Nie wszyscy są zadowoleni z postępów projektu. W dokumentach, które otrzymał Motak, widnieje skarga od osoby fizycznej, która twierdzi, że to ona odkryła tunel przed laty. Motak jednak zaprzecza, że wykorzystał czyjąkolwiek wiedzę.
- Nigdy z nim nie rozmawiałem, a tym bardziej na tematy poszukiwań - zapewnił Michał Motak.
Przed zespołem radiestety jeszcze wiele wyzwań, ale nadzieja na odkrycie fascynującej tajemnicy pozostaje aktualna. W ciągu najbliższego roku planują przeprowadzić kompleksowe badania, które mają na celu ostateczne rozstrzygnięcie tej zagadki.