Potomek ofiar zbrodni na Wołyniu. "Nie chcemy żadnej zemsty"

Poszukiwania grobów pomordowanych przez UPA w Ugłach to przede wszystkim próba zachowania pamięci. Potomek ofiar, Andrzej Mosiejczyk, podkreśla, że chodzi o historię, a nie zemstę.

prace poszukiwawcze
Ugły, WołyńPrace poszukiwawcze - Ugły, Wołyń
Źródło zdjęć: © PAP Codzienny Serwis Fotograficzny | Vladyslav Musiienko
Edyta Tomaszewska

Najważniejsze informacje

  • Poszukiwania dotyczą grobu ofiar zbrodni dokonanej przez UPA.
  • Prace są wspierane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
  • Andrzej Mosiejczyk pragnie, aby pamięć o zamordowanych została odpowiednio uwieczniona.

Ekipa badawcza, złożona z ekspertów polskich i ukraińskich, kontynuuje prace nad odkryciem zbiorowego grobu Polaków zamordowanych przez sotnię UPA w Ugłach. To kolejne miejsce badań związanych ze zbrodniami wołyńskimi, tym razem pod patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Andrzej Mosiejczyk, potomek jednej z rodzin tragicznie doświadczonych przez te wydarzenia, obserwuje poszukiwania.

– Nie chcemy żadnej zemsty. Chcemy zachowania pamięci – podkreślił w rozmowie z PAP.

Dla niego i innych potomków mieszkańców dawnych Ugieł to miejsce ma głęboko sentymentalne znaczenie.

Prace na Wołyniu. Szukają szczątków Polaków

Historia i jej świadectwa

Przykładem tragizmu był 12 maja 1943 r., kiedy to oddział dowodzony przez Nikon Semeniuka "Jaremę" zaatakował Polaków w Ugłach. W tym brutalnym ataku zginęło ponad sto osób, a 50 gospodarstw spalono. Dramat tamtych dni został na zawsze zapisany na kartach historii.

Potrzeba upamiętnienia

Mosiejczyk zwrócił uwagę na konieczność edukacji i przypominania o tych wydarzeniach.

– Marzę, aby w Ugłach stanęła tablica mówiąca o tym, że jest to miejsce męczeństwa Polaków – powiedział. Dla potomków ofiar ważne jest nie tylko fizyczne miejsce pamięci, ale i świadomość, że tam kiedyś kwitło życie.

Od czasu pierwszych prac poszukiwawczych w 2025 r. w Puźnikach, obecne badania stanowią kolejny krok w dokumentowaniu zbrodni wołyńskich. Mosiejczyk wyraził także żal, że sprawa upamiętnienia Wołynia nie została załatwiona już w latach 90.

Perspektywy przyszłych działań

Pomimo trudnej historii, Mosiejczyk wierzy, że dążenie do prawdy i pamięci o ofiarach jest kluczowe. Jego nadzieje na uwiecznienie miejsc pamięci w Ugłach są wyrazem szacunku dla przeszłości i edukacją dla przyszłych pokoleń.

Wybrane dla Ciebie
Zginął w katastrofie wojskowego samolotu. "Powiedział, że nie wróci"
Zginął w katastrofie wojskowego samolotu. "Powiedział, że nie wróci"
Nie żyje syn polityka Polski 2050. Rodzina podała datę pogrzebu
Nie żyje syn polityka Polski 2050. Rodzina podała datę pogrzebu
Rosyjski atak na Lwów. Dron uderzył w kościół UNESCO
Rosyjski atak na Lwów. Dron uderzył w kościół UNESCO
Pogorszenie pogody. Wracają przymrozki i silny wiatr
Pogorszenie pogody. Wracają przymrozki i silny wiatr
Ciała dwóch kobiet w mieszkaniu. Są wyniki sekcji zwłok
Ciała dwóch kobiet w mieszkaniu. Są wyniki sekcji zwłok
Trump "pożytecznym idiotą" Putina. Rosja rozpoczyna wielką ofensywę
Trump "pożytecznym idiotą" Putina. Rosja rozpoczyna wielką ofensywę
Okradli 171 nagrobków. Wśród zatrzymanych kobieta. Grozi im 8 lat
Okradli 171 nagrobków. Wśród zatrzymanych kobieta. Grozi im 8 lat
Podszywają się pod KAS. Ministerstwo ostrzega
Podszywają się pod KAS. Ministerstwo ostrzega
Rosjanin trafił do niewoli. Przestraszył się drona
Rosjanin trafił do niewoli. Przestraszył się drona
Wyciągnęli je ze studni. Nietypowa akcja strażaków
Wyciągnęli je ze studni. Nietypowa akcja strażaków
Dramatyczna akcja ratunkowa w stolicy. W takim stanie 69-latek łowił ryby
Dramatyczna akcja ratunkowa w stolicy. W takim stanie 69-latek łowił ryby
13-latek nie żyje. Tragedia o poranku. Rodzice wezwali służby
13-latek nie żyje. Tragedia o poranku. Rodzice wezwali służby