Potomkowie Gierków przemówili. Oto cała prawda

Stanisława Gierek, czyli pierwsza dama PRL-u zawsze towarzyszyła swojemu mężowi na wyjazdach i różnych uroczystościach. Miała charakterystyczną, natapirowaną fryzurę i eleganckie kreacje. W różnych kręgach mówiło się, że po swoje stroje jeździła za granicę. O tym, jaka była naprawdę, mówią jej syn i wnuczka.

Stanisława i Edward GierekStanisława i Edward Gierek
Źródło zdjęć: © PAP | Jan Morek

Stanisława Gierek, nazywana przez męża Stasią, zawsze pojawiała się u boku męża. Kiedy Edwarda Gierka odsunięto od władzy zaczęły się pojawiać anegdoty o tym, że po swoje wymyślne stroje jeździ za granicę. Jak było naprawdę? Pierwszą damę PRL-u wspomina jej syn i wnuczka.

Jaka była Stanisława Gierek

Mama była dla ojca opiekuńczym aniołem. Ona była przeciwna, żeby ojciec wyjeżdżał do Warszawy. Ona wiedziała, że prędzej czy później to niedobrze się skończy. Mama przewidywała, że to się źle skończy. Nie myliła się – wspominał prof. Adam Gierek w rozmowie z "Faktem".

Córka prof. Adama Gierka, czyli wnuczka Edwarda i Stanisławy, wspomina, że babcia kupowała stroje w śląskich zakładach odzieżowych "Elegancja". Nie wyjeżdżała po nie za granicę. Często jednak przynosiła zagraniczne pisma, aby krawcowe uszyły jej coś podobnego. Natapirowana fryzura to z kolei zasługa znajomej fryzjerki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wybudowali dom w pięć dni. 65 mkw. za 390 tys. zł

Babcia Stasia miała zawsze natapirowane włosy. Z jej fryzurą związany był cały rytuał. Przychodziła do babci fryzjerka, układała je mozolnie i lakierowała. Gdy włosy wreszcie były ułożone, babcia spała na siedząco, by nie zburzyć misternej konstrukcji – wspominała prof. Stanisława Gierek-Ciaciura na łamach "Faktu".

Stanisława Gierek nie była uznawana za przykładną pierwszą damę. Śmiano się z niej, że nie znała języków obcych i ma tylko sześć klas. Adam Gierek uważa jednak, że jego mama idealnie nadawała się do swojej roli.

To nie była taka rola, że pierwsza dama musi od razu znać języki i mieć super wykształcenie, to były grzecznościowe wizyty i spotkania wśród pierwszych dam. Mama bardzo dobrze się czuła. Bardzo dobrze spełniała tę rolę, kto wie, czy nie lepiej niż tzw. obecne pierwsze damy, może z wyjątkiem pani Kwaśniewskiej. Mama miała wrodzony gust, jak moja żona – przyznawał prof. Adam Gierek.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 20.02.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 20.02.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Już nie tylko przebiśniegi. W Bieszczadach przedwiośnie pełną parą
Już nie tylko przebiśniegi. W Bieszczadach przedwiośnie pełną parą
Rosjanin zastrzelił żołnierzy. Ujawnili jego słowa przed sądem
Rosjanin zastrzelił żołnierzy. Ujawnili jego słowa przed sądem
Tragedia na szkolnym boisku. Rodzice zmarłego chcą wyższego wyroku
Tragedia na szkolnym boisku. Rodzice zmarłego chcą wyższego wyroku
Zaginął 15-letni Oktawian. Wyszedł ze szpitala
Zaginął 15-letni Oktawian. Wyszedł ze szpitala
Dotarli do świadków wypadku. To on ratował Dominika
Dotarli do świadków wypadku. To on ratował Dominika
Tragiczna interwencja policji na Majorce. Nie żyje 47-letni Polak
Tragiczna interwencja policji na Majorce. Nie żyje 47-letni Polak
Obrzydliwy wybryk w galerii. Seniorka sama zgłosiła się na policję
Obrzydliwy wybryk w galerii. Seniorka sama zgłosiła się na policję
Ruszają kontrole w całej Polsce. Straż Leśna podała datę
Ruszają kontrole w całej Polsce. Straż Leśna podała datę
Amstaff zaatakował kobietę. Nie był szczepiony
Amstaff zaatakował kobietę. Nie był szczepiony
Karolina utonęła w balii. Na policję zgłosiło się już pięć kobiet
Karolina utonęła w balii. Na policję zgłosiło się już pięć kobiet
Panika na Białorusi. Wysyłają masowe wezwania do wojska
Panika na Białorusi. Wysyłają masowe wezwania do wojska