Poważny cyberatak w Norwegii. W tle dane 20 tys. osób

Anna Wajs-Wiejacka
Drastyczny wzrost cyberataków na LitwęDrastyczny wzrost cyberataków na Litwę
Źródło zdjęć: © Getty Images | xijian

Cyberprzestępcy włamali się do systemu, za pośrednictwem którego organizacje z całego świata ubiegają się o norweskie wsparcie finansowe. Jak podaje PAP, hakerzy mogli uzyskać dostęp do danych ponad 20 tys. osób związanych z ponad 12 tys. organizacji.

Najważniejsze informacje

  • Atak objął system dotacyjny norweskiego MSZ oraz portal agencji Norad.
  • Hakerzy mogli uzyskać dostęp do wniosków, dokumentów i danych dotyczących finansowania.
  • Norad wyłączyła portal i zawiadomiła policję, służby bezpieczeństwa oraz urząd ochrony danych.

Norweska agencja Norad przekazała, że sprawcy wykorzystali kilkadziesiąt kont użytkowników. Wśród przejętych materiałów znalazły się dokumenty, wnioski o dofinansowanie oraz informacje o wydatkowanych kwotach i celach projektów finansowanych przez Norwegię. Nie wiadomo, kto stał za włamaniem.

Jak podaje PAP, o cyberataku poinformował w czwartek dziennik "Vaart Land". Oprócz systemu norweskiego MSZ hakerzy zaatakowali przede wszystkim portal agencji Norad. Instytucja zarządza budżetem norweskiej pomocy rozwojowej przekraczającym 34 mld koron, czyli około 14 mld zł.


WIDEO
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 30.10

Dane organizacji z całego świata

Za pośrednictwem portalu podmioty z różnych państw składają wnioski o finansowanie swoich przedsięwzięć. Norad wspiera między innymi organizacje broniące praw człowieka, niezależne media oraz środowiska prodemokratyczne. Część z nich działa w państwach autorytarnych i na obszarach objętych konfliktami.

Przedstawiciele Norad określili skalę skutków cyberataku jako "poważną". Ujawnienie informacji o współpracownikach i beneficjentach pomocy może narazić osoby działające w państwach autorytarnych i strefach konfliktów na represje. Potwierdzono również przejęcie danych dotyczących celów projektów finansowanych przez Norwegię.

Reakcja norweskich służb

Cyberatak wykryto 30 października. Po odkryciu włamania Norad zdecydowała o natychmiastowym wyłączeniu portalu dotacyjnego. Sprawę zgłoszono policji, norweskim służbom bezpieczeństwa NSM oraz urzędowi ochrony danych osobowych. Przedstawiciele agencji oceniają skutki incydentu jako poważne. Dotychczas nie ustalono, kto odpowiada za włamanie.

Do incydentu doszło kilka dni po podniesieniu przez NSM poziomu zagrożenia cybernetycznego w Norwegii do wysokiego. To drugi najwyższy poziom w pięciostopniowej skali. Służba informowała, że w ciągu ostatniego półrocza liczba udanych cyberoperacji przeciwko norweskim podmiotom zwiększyła się trzykrotnie.

Wybrane dla Ciebie