Prezydent Chin leci do Rosji. Ekspert uważa, że to sygnał dla Europy i USA

Wiadomo już, że Xi Jinping przyleci do Rosji na zaproszenie Władimira Putina. Prezydent Chin odbędzie czterodniową wizytę, podczas której weźmie m.in. udział w obchodach Dnia Zwycięstwa. Ekspert wskazuje, że Pekin wysyła tym samym sygnał do Europy i Stanów Zjednoczonych.

Władimir Putin zaprosił prezydenta ChinWładimir Putin zaprosił prezydenta Chin
Źródło zdjęć: © PAP, Wikipedia | POTUS
Marcin Lewicki

Xi Jinping będzie przebywał w Rosji od 7 do 10 maja. Przywódca Chin weźmie m.in. udział w obchodach Dnia Zwycięstwa z okazji zakończenia II wojny światowej. Święto połączone z rosyjską paradą wojskową odbędzie się 9 maja w Moskwie. To na czas tego święta Putin ogłosił "zawieszenie broni z Ukrainą". Nie ma jednak potwierdzenia, że będzie go przestrzegał.

Podczas wizyty Xi i Putin mają rozmawiać o rosyjsko-chińskim partnerstwie politycznym i gospodarczym. Planowane jest również wzmocnienie wojskowej współpracy między Moskwą i Pekinem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 26.04

Sinolog, prof. Marcin Jacoby uważa w rozmowie z "Faktem", że wizyta chińskiego przywódcy w Rosji nie jest wielkim zaskoczeniem. Według eksperta, Pekin dobrze zdaje sobie sprawę, że prezentowanie bliskich relacji Rosji i Chin nie będzie dobrze postrzegane przez USA i Europę.

Sądzę, że władze chińskie dobrze wiedzą o tym, że sygnały pokazania bliskich stosunków chińsko-rosyjskich są negatywnie odbierane w Waszyngtonie. Wiedzą również, że są źle odbierane w Europie. Natomiast uważają, że prowadzą swoją niezależną politykę i się tym nie przejmują, szczególnie w obliczu tych napięć chińsko-amerykańskich, które teraz obserwujemy - powiedział "Faktowi" prof. Jacoby.

Według eksperta, chińska polityka jest dobrze przemyślana. Pekin chce budować relacje na wielu frontach, aby nie uzależniać się wyłącznie od Zachodu. Chiny chcą, aby Europa i USA zdawały sobie z tego sprawę.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach