Spektakularne zjawisko na Bałtyku. Góry lodowe powracają
Na Bałtyku pojawiły się duże kawałki lodu wyglądające jak góry lodowe. To rzadkie zjawisko, ale można je wytłumaczyć zimową pogodą i tym, jak morze zmieniało się przez lata.
Podczas mroźnych zimowych sztormów na Morzu Bałtyckim, kra lodowa pęka i spiętrza się, tworząc widowiskowe formacje przypominające góry lodowe. Proces ten zachodzi szczególnie w zatokach takich jak Fińska czy Botnicka, które zimą mogą częściowo zamarzać.
Jak podkreśla serwis twojapogoda.pl, różnica między Bałtykiem a oceanami polarnymi polega na braku aktywnych lodowców kontynentalnych. Bałtyk jest morzem śródlądowym o niskim zasoleniu, otoczonym lądem.
W odróżnieniu od arktycznych mórz nie ma tu wielkich lodowców, które mogłyby cielić się, tworząc masywne bryły lodowe.
Paraliż na lotnisku. Modlin zaśnieżony. Tłumy pasażerów uziemione
Tworzące się na Bałtyku torosy – zwały połamanej kry, mogą przypominać lodowe góry, sięgając kilku metrów wysokości. Te efektowne zjawiska zauważyć można było między innymi na Półwyspie Helskim. W styczniu 2024 roku takie "lodowe tsunami" budziły spore zainteresowanie.
Historyczne spojrzenie
Zjawisko to nie jest całkowicie nowe. W przeszłości, w czasie epoki lodowcowej sprzed 11 tysięcy lat, w regionie Bałtyku istniały jeziora polodowcowe z górami lodowymi. Dziś jednak takie warunki są wyjątkowe, a formacje, które obserwujemy, to rezultat specyficznych warunków klimatycznych.
Widowisko torosów przyciąga uwagę nie tylko mieszkańców okolicznych regionów, ale również turystów i fotografów. Formacje te stały się popularnym tematem na portalach społecznościowych, co przyczynia się do promocji tego wyjątkowego zjawiska.