Zginęły dziesiątki osób. Nagranie. To początek koszmaru

Do niewyobrażalnej tragedii doszło w sylwestrową noc w barze w ośrodku narciarskim Crans-Montana w Szwajcarii. Podczas zabawy wybuchł pożar, w wyniku którego zginęło ok. 40 osób. Teraz do sieci trafiły nagrania, na których widać początek koszmaru.

Nagrywali pożar zamiast uciekać.Ujawnili nowe nagranie
Źródło zdjęć: © X
Mateusz Domański

Zginęło ok. 40 osób, a 115 zostało rannych - to bilans koszmarnego zdarzenia w sylwestrową noc. Pożar w barze w szwajcarskim ośrodku wstrząsnął całym światem. Wciąż napływają kolejne informacje o tym zdarzeniu. Tamtejsze władze poinformowały, że wśród poszkodowanych jest Polak.

Dziennikarze bfmtv.com ujawnili zdjęcie, które ukazuje moment wybuchu pożaru w barze.

Na samej górze zdjęcia widać pierwsze płomienie na izolacji piankowej nałożonej na sufit lokalu - spostrzega prasa.

Fotografia przedstawia ludzi mających w rękach butelki. Znajdowały się w nich zimne ognie. W tle widać kobietę siedzącą na ramionach mężczyzny - spostrzega bfmtv.com.

Dziennikarze "The Sun" dotarli też do nagrań, na których widać pracowników niosących butelki szampana przed śmiertelnym pożarem.

Mrożące krew w żyłach nagranie pokazuje młodą obsługę i gości bawiących się w piwnicy baru przy migających światłach, zimnych ogniach i suchym lodzie - zrelacjonowano.

Na materiałach widać, że nie wszyscy ruszyli do wyjścia, gdy pojawił się ogień. Część osób wyciągała telefony i zaczęła nagrywać, a pewien mężczyzna próbował gasić pożar przy użyciu jakiegoś materiału. Ogień jednak szybko zaczął się rozprzestrzeniać.

Podkreślono również, że moment wybuchu pożaru był "przerażający", zaś ogień błyskawicznie zaczął ogarniać lokal. "Władze potwierdziły, że wśród ofiar śmiertelnych są nastolatkowie" - zauważono.

Rodziny muszą teraz stawić czoła oczekiwaniu na identyfikację ofiar, ponieważ urzędnicy stwierdzili, że proces ten zajmie trochę czasu i może potrwać nawet kilka dni. Eksperci próbują identyfikować zmarłych na podstawie danych stomatologicznych i DNA, ale poważne oparzenia mocno to utrudniają - czytamy na łamach "The Sun".

"Kelnerki niosły butelki szampana z zimnymi ogniami"

O tym, że do wybuchu pożaru przyczyniły się zimne ognie, donoszono już wcześniej. - Kelnerki niosły butelki szampana z zimnymi ogniami i trzymały je blisko sufitu, co spowodowało pożar -  powiedział jeden ze świadków w telewizji BFM.

Jedna kelnerka stała na ramionach drugiego kelnera, a butelka i iskry znajdowały się zaledwie kilka centymetrów od sufitu - wyjaśnił drugi.

Jedna z osób obecnych na miejscu relacjonowała, że gdy zapalił się sufit, w ciągu około dziesięciu sekund cały klub nocny stanął w płomieniach. -  Wszyscy wybiegliśmy z krzykiem, a kiedy się odwróciliśmy, zobaczyliśmy płomienie - dodała.

W lokalu przebywało przynajmniej 200 osób. Służby przybyły na miejsce zdarzenia w ciągu kilku minut.

Wybrane dla Ciebie
17-latek wpadł pod pociąg, gdy wnosił wózek. Jest pilny apel
17-latek wpadł pod pociąg, gdy wnosił wózek. Jest pilny apel
Głośny pożar w Moskwie. Chcą dożywocia dla oskarżonych
Głośny pożar w Moskwie. Chcą dożywocia dla oskarżonych
"Wiele hipotez". Głos śledczych po tragicznej śmierci ciężarnej 26-latki
"Wiele hipotez". Głos śledczych po tragicznej śmierci ciężarnej 26-latki
Zapłacili miliony grzywny. Rosyjski tankowiec uwolniony z Francji
Zapłacili miliony grzywny. Rosyjski tankowiec uwolniony z Francji
Chciał przekupić policjantów. "Jeden banknot"
Chciał przekupić policjantów. "Jeden banknot"
Kamera uchwyciła nastolatki. Nawet się nie kryły. Ręce opadają
Kamera uchwyciła nastolatki. Nawet się nie kryły. Ręce opadają
"To realne zagrożenie". Eksperci biją na alarm ws. szczepień
"To realne zagrożenie". Eksperci biją na alarm ws. szczepień
Masz bukszpan w ogrodzie? Już teraz zrób ten oprysk
Masz bukszpan w ogrodzie? Już teraz zrób ten oprysk
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
Zrobiło się niezręcznie. Zapytali Trumpa o walentynki
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia