Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Po niszczycielskim pożarze, do którego doszło w noc sylwestrową w alpejskim kurorcie Crans-Montana, wielu rodziców wciąż nie wie, czy ich dzieci są wśród ofiar. Jak podaje szwajcarska gazeta 20 Minuten, proces identyfikacji poszkodowanych jest niezwykle trudny i może potrwać nawet kilka dni.
W wyniku pożaru zginęło co najmniej 40 osób, a ponad 100 zostało rannych, w tym wiele ciężko. Informacje te zostały potwierdzone przez władze w czwartek, 1 stycznia, wieczorem. Skala tragedii wstrząsnęła Europą.
Podczas konferencji prasowej prezydent Szwajcarii Guy Parmelin przyznał, że sytuacja rodzin jest dramatyczna. – Wielu rodziców nie wie, co dzieje się z ich dziećmi – powiedział. Powodem są rozległe oparzenia, których doznały zarówno ofiary śmiertelne, jak i osoby uratowane. To sprawia, że ich identyfikacja jest wyjątkowo skomplikowana i czasochłonna.
Tajemniczy pożar baru. "Aż taka afera się zrobiła?"
Ofiary to głównie młodzi ludzie
Jak podaje 20 Minuten, wiele ofiar to bardzo młode osoby, które przyjechały do Crans-Montana, aby świętować nadejście Nowego Roku. Informacje te potwierdził także Szpital Uniwersytecki w Lozannie.
To są młodzi pacjenci. Średnio mają od 16 do 26 lat – powiedział dyrektor kliniki w rozmowie z gazetą "24 Heures".
Rodziny i przyjaciele szukają bliskich
Wobec braku oficjalnych informacji krewni i przyjaciele zaczęli publikować dramatyczne apele w mediach społecznościowych. Jak informuje szwajcarskie 20 Minuten, jedna z historii dotyczy 15-letniej dziewczyny, która zaginęła po pożarze w barze. Była tam z trzema przyjaciółmi – wszyscy są poszukiwani. Autor apelu prosi o jakiekolwiek informacje, które mogłyby pomóc w ich odnalezieniu.
W innym przypadku opisywany jest młody mężczyzna, z którym kontakt urwał się po godzinie 1:30 w nocy. – Jeśli widziałeś go po 1:30 lub wiesz, dokąd został przetransportowany, skontaktuj się ze mną – apeluje autor wpisu. Trzech jego przyjaciół również uznawanych jest za zaginionych.
Szczegółowe opisy ubrań i rozpaczliwe apele
Jak podaje 20 Minuten, jedna z młodych kobiet poszukuje swojej siostry i dokładnie opisuje jej strój: skórzane buty sięgające kolan, czarną błyszczącą sukienkę, płaszcz, kręcone włosy i perłowe kolczyki.
Jeśli ją widziałeś, zauważyłeś lub wiesz, czy była pod opieką ratowników albo z innymi osobami, prosimy o wiadomość – czytamy w apelu.
Władze: identyfikacja jest trudna, potrzebny czas
Prokurator generalna Beatrice Pilloud poinformowała, że uruchomiono znaczne środki, aby przyspieszyć identyfikację ofiar i dać rodzinom jak najszybciej odpowiedzi.
– To bardzo straszny moment dla krewnych – powiedział przewodniczący Rady Państwowej Matthias Reynard. Podkreślił jednak, że niepewność, choć niezwykle bolesna, wymaga teraz cierpliwości: śledztwo i identyfikacja poszkodowanych są wyjątkowo skomplikowane.