Proteza utknęła w krtani. 64-latka nie żyje. Dramat w szpitalu

W materiale "Interwencji" na Polsat News rodzina z Żagania opisuje historię 64-letniej Krystyny, u której dolna proteza miała utknąć w krtani, choć szpital w Żarach nie wykrył ciała obcego. Protezę usunięto dopiero w kolejnym szpitalu, a kobieta zmarła 21 sierpnia 2023 r.

.Proteza utknęła w krtani. 64-latka nie żyje. Dramat w szpitalu
Źródło zdjęć: © Facebook, Pixabay | Interwencja Polsat
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Rodzina twierdzi, że kobieta połknęła dolną protezę 1 sierpnia 2023 r., a lekarze w szpitalu w Żarach nie potwierdzili jej obecności.
  • W dokumentacji wypisu ze szpitala w Żarach zapisano, że pacjentka była "bez ciała obcego", a dwa dni później w innym szpitalu usunięto protezę z gardła dolnego i krtani.
  • Prokuratura prowadziła sprawę pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci, ale po otrzymaniu ekspertyzy postępowanie umorzyła.

Państwo Piotrowscy z Żagania, jak relacjonuje "Interwencja", od lat opiekowali się niepełnosprawną córką. 1 sierpnia 2023 r., podczas wspólnego śniadania, doszło do nagłego pogorszenia stanu zdrowia pani Krystyny. Jej mąż, Leszek Piotrowski, wskazuje, że w tym samym momencie zniknęła dolna część protezy zębowej.

Po interwencji pogotowia kobieta trafiła najpierw do szpitala w Żaganiu, a później została przewieziona na oddział chirurgii do 105. Szpitala w Żarach.

Mąż pacjentki utrzymuje, że od początku przekazywał personelowi podejrzenie połknięcia protezy i prosił o sprawdzenie okolic gardła i krtani. Według niego przez kolejne dni wykonywano prześwietlenia brzucha, ale nie wykryto ciała obcego.

Wielki polski talent leczy kontuzję. "Pierwsze dni były dla mnie przykre"

Przyjechałem i poszedłem do ordynatora. Zapytałem, czy żona ma ciało obce. "Tak, jest ciało obce". I mówi, że badał żonę, stwierdził, że dolnej protezy nie ma. Cały czas tłumaczyłem, że ona jest w krtani, pokazywałem, bo to było twarde, wypchane w jedną stronę. A on mówi, że on nic nie widzi - relacjonuje mąż kobiety.

Leszek Piotrowski cytuje dokumentację medyczną z Żar, z której ma wynikać, że pacjentkę wypisano "w stanie ogólnym dobrym, bez ciała obcego". Po powrocie do domu, jak opowiada mężczyzna, stan kobiety był ciężki: pojawił się świszczący oddech, wysoka temperatura i bezwład kończyn.

Tylko tak oczami do góry ruszała. Charczała - mówiła córka Ewa Piotrowska.

Rodzina ponownie wezwała pogotowie. Lekarze podczas badania zauważyli twarde zgrubienie po prawej stronie szyi. W dokumentacji medycznej zapisano, że na sali operacyjnej, przy użyciu specjalnych narzędzi (laryngoskopu i kleszczyków), usunięto ciało obce z dolnej części gardła i krtani.

Prokuratura, ekspertyza i rozmowa z lekarzem

Po śmierci pani Krystyny, która zmarła 21 sierpnia 2023 r., Leszek Piotrowski złożył zawiadomienie do prokuratury. Mężczyzna podaje, że postępowanie dotyczyło art. 155 kodeksu karnego, a na opinię medycyny sądowej czekał ponad rok.

W programie "Interwencja" relacjonuje, że ostatecznie postępowanie umorzono po ekspertyzie, według której przyczyną zgonu miał być rozległy zawał serca, a proteza nie została uznana za czynnik sprawczy.

Reporterzy odwiedzili szpital, aby porozmawiać z lekarzem, który opiekował się pacjentką w Żarach.

Lekarz odniósł się do informacji o tym, że w innym szpitalu miała zostać usunięta proteza z gardła. Powiedział, że ma wątpliwości, czy taka proteza szczęki rzeczywiście mogła tam być.

Wyjaśnił, że tak duże ciało obce w okolicy gardła i krtani zwykle powoduje poważne objawy, takie jak duszenie się, sinienie oraz silne krztuszenie.

Proszę pani... Co ja na to pani poradzę, ludzie umierają… Na różne schorzenia - dodał lekarz, gdy dziennikarka zapytała o brak prześwietlenia przełyku.
Wybrane dla Ciebie