Do wypadku z udziałem 15-latka doszło w piątek (28 sierpnia) ok. godz. 20:00 w miejscowości Zazdroże (woj. małopolskie). Z ustaleń śledczych wynika, że sprawcą zdarzenia był 26-letni kierowca. Mężczyzna miał potrącić idącego poboczem nastolatka, a następnie odjechać z miejsca wypadku.
Dziennikarze TVP ujawnili, że chłopca znalazł dopiero jego ojciec, który był zaniepokojony, że jego syn nie wraca do domu. Nastolatek leżał przy drodze. Był nieprzytomny. Został zabrany do szpitala przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Z informacji o2.pl wynika, że stan nastolatka jest bardzo poważny. Nadal walczy o życie.
Śledczy zatrzymali potencjalnego sprawcę zdarzenia w niedzielę (30 sierpnia), dwa dni po wypadku. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu.
Jak udało nam się ustalić, Prokuratura Rejonowa w Olkuszu postawiła mu zarzuty m.in. spowodowania wypadku, w wyniku którego poszkodowany doznał poważnych obrażeń ciała, nieumyślnego naruszenia zasad ruchu drogowego, ucieczki z miejsca wypadku, a także spożywania alkoholu bezpośrednio po popełnieniu czynu zabronionego.
Podejrzany przyznał się do winy. Stwierdził jednak, że jechał prawidłowo i nie zauważył pieszego. Jego wyjaśnienia próbują rozmywać odpowiedzialność - mówi o2.pl prok. Tomasz Waszczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Śledczy będą ustalać czy 26-latek mógł spożywać alkohol również przed wypadkiem. Niewykluczone są badania retrospektywne. Prokuratura na razie czeka na wyniki badań krwi podejrzanego.
Prowadzący postępowanie z Prokuratury Rejonowej w Olkuszu wystąpił do sądu z wnioskiem o areszt dla podejrzanego. Teraz to właśnie sąd zdecyduje o przyszłości 26-latka.