Przełom w sprawie Amelii Earhart? Naukowcy zabrali głos

Zaginiony samolot Amelii Earhart od blisko 90 lat pozostaje jedną z największych zagadek w historii lotnictwa. Ostatnia ekspedycja na odległą wyspę na Pacyfiku miała przynieść przełom, jednak badacze przekazali rozczarowujące wieści. Tajemniczy obiekt, który mógł być wrakiem maszyny, najprawdopodobniej okazał się fragmentem drzew. Naukowcy zabrali głos.

Przełom w sprawie Amelii Earhart? Naukowcy rozwiali nadziejePrzełom w sprawie Amelii Earhart? Naukowcy rozwiali nadzieje
Źródło zdjęć: © Archaeological Legacy Institute
Karol Osiński

Naukowcy udali się na wyspę Nikumaroro w państwie Kiribati, aby zbadać obiekt widoczny na zdjęciach satelitarnych od 2020 r. Nietypowa struktura w płytkich wodach laguny na półwyspie Taraia wzbudziła podejrzenia, że może być pozostałością samolotu zaginionej pilotki.

Tajemniczy obiekt nie był wrakiem samolotu?

Wyprawa nie przyniosła jednak oczekiwanego rezultatu. Uniwersytet Purdue, który odgrywa ważną rolę w projekcie, poinformował, że obiekt najprawdopodobniej składał się z dużych drzew wyrzuconych na piaszczysty brzeg.

Zanim badacze dotarli na miejsce, znaczna część pozostałości rozpadła się i została zabrana przez wodę. Na miejscu zastali jedynie fragment przypominający literę Y.

Zdjęcia obiektu, który według uczelni można dostrzec także na fotografiach pochodzących z 1938 r., wcześniej rozbudziły nadzieje na odnalezienie zaginionej maszyny.

"Wyspa wciąż strzeże swoich tajemnic"

Rick Pettigrew, kierujący projektem, nie ukrywał rozczarowania wynikami ekspedycji. Podkreślił jednak, że brak przełomu nie oznacza końca poszukiwań. – Ta zagadka pozostaje nierozwiązana od 90 lat i nadal taka jest – powiedział, cytowany w relacji z wyprawy.

Jak dodał, wyspa wciąż skrywa swoje sekrety, ale wierzy, że w przyszłości uda się odnaleźć rozstrzygające dowody.

Dotarcie na Nikumaroro było trudne. Zespół przez pięć dni podróżował drogą morską, a silny wiatr i wzburzone morze zmusiły naukowców do spędzenia kolejnych dni na statku. Po dotarciu na ląd badacze mieli zaledwie cztery dni na zbadanie obszaru.

Co stało się z Amelią Earhart?

Amelia Earhart zaginęła w 1937 r. podczas próby okrążenia świata. Wraz z nawigatorem Fredem Noonanem leciała dwusilnikowym samolotem Lockheed Electra. Wcześniej pokonała trasę przez Amerykę Południową, Afrykę i Azję.

Kolejnym etapem podróży miał być lot w kierunku wyspy Howland, gdzie załoga planowała uzupełnić paliwo. Maszyna zniknęła jednak bez śladu. Howland znajduje się około 644 km od Nikumaroro.

Jedna z hipotez zakłada, że Earhart mogła przypadkowo dotrzeć w okolice Nikumaroro, awaryjnie lądować na wyspie i umrzeć jako rozbitka. Do dziś nie udało się jednak jednoznacznie potwierdzić, co wydarzyło się podczas jej ostatniego lotu.

Wybrane dla Ciebie