Przez jego obiad wybuchł pożar. Trafił do więzienia

O wielkim pechu może mówić mężczyzna, który zapomniał o swoim obiedzie, podgrzewanym w mikrofalówce. Nie dość, że mieszkaniec Katowic wywołał pożar w swoim mieszkaniu, to jeszcze trafił za kratki. Okazało się, że jest poszukiwany przez katowicki sąd.

Podwójny pech mieszkańca KatowicPodwójny pech mieszkańca Katowic
Źródło zdjęć: © Policja
Marcin Lewicki

W ostatni piątek (05.07) służby otrzymały informację o zadymieniu przy ul. Raciborskiej w Katowicach. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze policji i straż pożarna. Służby rozpoczęły ewakuację mieszkańców. Szybko zlokalizowano też źródło ognia.

W jednym z mieszkań znaleziono śpiącego mężczyznę, który pozostawił obiad w pracującej mikrofali. To doprowadziło do pożaru. Funkcjonariusze policji błyskawicznie ewakuowali go z mieszkania, a straż pożarna szybko ugasiła ogień.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Eksplozja na stacji paliw na Białorusi. Dramatyczne nagranie świadka

To jednak nie wszystko! Podczas kontroli okazało się, że mężczyzna powinien trafić do więzienia. Był poszukiwany przez Sąd Rejonowy Katowice – Zachód. Nie stawił się do zakładu karnego w celu odbycia kary dwóch miesięcy pozbawienia wolności.

Policjanci podjęli decyzję o siłowym wejściu do lokalu, gdzie okazało się, że pożar wybuchł w kuchni z powodu pozostawionego na kuchence obiadu. W jednym z pokoi policjanci znaleźli śpiącego mężczyznę, który nie był świadomy, że jego mieszkanie płonie. 22-latek został ewakuowany. Na szczęście nie wymagał pomocy lekarskiej - informują przedstawiciele śląskiej policji.

Nikt nie ucierpiał podczas pożaru

Dzięki szybkiej reakcji służb, nikt nie został poszkodowany w pożarze. Mieszkańcy mogli też szybko wrócić do swoich mieszkań. Strażacy zabezpieczyli butle gazowe, aby wyeliminować ryzyko ewentualnego zagrożenia.

Zagrożone pożarem pomieszczenia zostały też dokładnie sprawdzone kamerą termowizyjną, oraz detektorem gazów.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie