Mundurowi postanowili przypomnieć o obowiązujących przepisach w sposób bezpośredni i jednoznaczny. "Przypominamy, że chodzenie po wydmach poza oznaczonymi przejściami i drogami, a także plażowanie i biwakowanie są zabronione" – czytamy w opublikowanym poście. Jak wyjaśniono we wpisie, wspominany pas techniczny to obszar, który obejmuje między innymi plaże, wydmy oraz nadmorskie lasy.
Z policyjnego wpisu dowiadujemy się również, dlaczego te tereny są tak istotne dla bezpieczeństwa naszego brzegu. "Tworzy on naturalny system ochrony wybrzeża przed erozją, sztormami i powodzią od strony morza" – zaznacza na profilu Pomorska Policja. Funkcjonariusze dodają przy tym, że "Szczególną rolę odgrywają lasy, które stabilizują wydmy, chronią glebę i zasoby wodne oraz wzmacniają naturalne bariery chroniące brzeg morski".
Jak podaje umgdy.gov.pl, zakaz wchodzenia na wydmy i biwakowania w pasie technicznym nie jest wymysłem, lecz koniecznością podyktowaną troską o utrzymanie naturalnej ochrony brzegu, która zaczyna się już w lesie. Roślinność stabilizuje tam piasek, a jej niszczenie poprzez wydeptywanie dzikich ścieżek i rozbijanie namiotów osłabia procesy chroniące nadmorskie tereny przed niszczycielską siłą żywiołu.
We wpisie służb podkreślono bezpośrednie skutki łamania tych zakazów przez nieodpowiedzialnych wczasowiczów. "Biwakowanie w tych miejscach może prowadzić do niszczenia roślinności, rozdeptywania wydm i osłabiania procesów chroniących nasze wybrzeże" – wskazują mundurowi. Każde zejście ze specjalnie wyznaczonej trasy to ingerencja w delikatny i niezwykle ważny ekosystem.
Na zakończenie funkcjonariusze zwrócili się do internautów z jasnym przesłaniem. "Apelujemy o przestrzeganie obowiązujących zasad i korzystanie z miejsc przeznaczonych do biwakowania. Wspólnie zadbajmy o zachowanie nadmorskiej przyrody" – podsumowała Pomorska Policja. Tego rodzaju działania edukacyjne są kluczowe w sezonie letnim, aby uświadamiać turystom, że ich codzienne wybory na plaży mają bezpośredni wpływ na stan i przetrwanie polskiego wybrzeża.