Putin blisko upadku? "Jego dni są policzone"

W otoczeniu Władimira Putina ma narastać przekonanie, że system władzy na Kremlu słabnie, a część elit zabezpiecza majątki poza Rosją. Takie wnioski płyną z relacji rozmówców tabloidu "The Sun". Analityk wojskowy Jason Smart uważa nawet, że ludzie prezydenta są przekonani o tym, że jego dni są policzone.

Władimir Putin, prezydent Rosji.Władimir Putin, prezydent Rosji.
Źródło zdjęć: © getty images | Contributor#8523328
Mateusz Kaluga

Według "The Sun" osoby z najbliższego otoczenia Putina mają przenosić środki finansowe za granicę, licząc się z ryzykiem wewnętrznego przesilenia i zmian w Rosji. Prezes Sbierbanku, największego rosyjskiego banku, mówił otwarcie o napięciach między prezydentem Rosji a częścią rosyjskich elit, które domagają się zakończenia wojny w Ukrainie.

German Gref zarzuca nawet Putinowi niszczenie gospodarki po to, by uniknąć porozumienia pokojowego odbieranego jako upokarzające.

Analityk wojskowy w Ukrainie Jason Smart ocenił w rozmowie z "The Sun", że rosyjskie elity kierują się przede wszystkim interesem finansowym i instynktem przetrwania. - Rozumieją, że reżim Putina stoi na bardzo niepewnym gruncie. Są wokół Putina ludzie, którzy rozumieją, że jego dni są policzone - powiedział Jason Smart.

W materiale wskazano też na konsekwencje działań Ukrainy, która przez tygodnie bombardowała rosyjskie złoża ropy naftowej przy użyciu nowoczesnych dronów. Następnie miała przenieść uderzenia na serię ataków wymierzonych w największą platformę handlu elektronicznego powiązaną z reżimem.

Według "The Sun" te działania miały dodatkowo osłabić już chwiejną gospodarkę Rosji: doprowadzać do problemów firm, paraliżować handel i wywoływać ogólnokrajowe niedobory paliwa.

W ostatnich miesiącach częstotliwość publicznych wystąpień Putina miała wyraźnie spaść. Równolegle wzmocniono zabezpieczenia wokół Wałdaju, rezydencji prezydenta. Ponadto wzmocniono jego ochronę.

Rosjanin Igor Eidman, autor książek o Putinie, również twierdzi, że elity na Kremlu tracą cierpliwość. - Rozumieją, że wojny nie da się wygrać. Mówią, że coś musi się zmienić. Podobne stanowisko prezentują prezydent Kazachstanu i przywódcy państw Azji Środkowej.

W zeszłym tygodniu prezydent Kazachstanu publicznie nakazał Putinowi "zamrożenie" wojny na Ukrainie. Powiedział to podczas ich spotkania w Omsku. Kasym-Żomart Tokajew zaskoczył prawdopodobnie samego Putina odważną wypowiedzią.

Wybrane dla Ciebie