Putin żąda więcej od Mińska. Łukaszenko pod presją Kremla
Kreml ma naciskać na Alaksandra Łukaszenkę, by mocniej włączył Białoruś w działania przeciw Ukrainie. Według doniesień kluczowe żądania dotyczą m.in. zgody na starty dronów z terytorium Białorusi i próby rozszerzenia frontu na zachód.
Najważniejsze informacje
- Według raportu amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) Rosja chce częściej wykorzystywać terytorium Białorusi w operacjach przeciw Ukrainie.
- Po ostrzeżeniu Wołodymyra Zełenskiego wzdłuż granicy białorusko-ukraińskiej przestały działać urządzenia, które miały ułatwiać ataki dronami na zachodnie obwody Ukrainy.
- Moskwa ma grozić Mińskowi wstrzymaniem wsparcia finansowego w razie odmowy.
Po sygnale ze strony prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w pasie przy granicy białorusko-ukraińskiej przestały działać retransmitery, które miały umożliwiać loty dronów na duże odległości w głąb zachodniej Ukrainy. Jak informuje UNIAN, nie wiadomo jednak, czy Białoruś całkowicie je zdemontowała, czy jedynie czasowo wyłączyła.
Według analityków ISW Kreml zwiększa naciski na Alaksandra Łukaszenkę, aby Białoruś szerzej zaangażowała się w wojnę przeciw Ukrainie. Rosja ma oczekiwać, że jej wojska będą mogły częściej korzystać z terytorium Białorusi, także do uruchamiania dronów atakujących Ukrainę.
W raporcie pojawił się również scenariusz "rozszerzenia linii frontu na zachód". Taki ruch mógłby zmusić Ukrainę do przerzucenia części swoich sił na odcinek granicy z Białorusią, co wpłynęłoby na sytuację bezpieczeństwa po obu stronach granicy.
Tę zmianę odczuje każdy. Drastyczna zmiana pogody
Groźba wstrzymania pieniędzy i spór o narrację
Media cytują byłego oficera rosyjskiego wywiadu, który miał znać kulisy sprawy. Twierdzi on, że Kreml groził odcięciem wsparcia finansowego dla Białorusi, jeśli Mińsk nie spełni rosyjskich żądań. Rosja ma też przedstawiać Ukrainę jako zagrożenie dla Białorusi, jednak według analityków białoruskie władze unikają takiej narracji.
Eksperci zwracają uwagę, że reakcja Mińska na słowa Wołodymyra Zełenskiego może świadczyć o dalszym dystansowaniu się od działań Moskwy. Po komunikacie ukraińskiego prezydenta przy granicy z Ukrainą przestały działać retransmitery, które miały pomagać w lotach dronów na duże odległości. Zdaniem analityków Białoruś próbuje pogodzić utrzymanie rosyjskiego wsparcia z zachowaniem części swojej suwerenności.
Autorzy raportu przypominają, że od 2022 r. Alaksandr Łukaszenko sprzeciwia się wysyłaniu białoruskich żołnierzy do walk w Ukrainie oraz masowemu wcielaniu Białorusinów do rosyjskiej armii. Jednocześnie na Białorusi trwają ćwiczenia mobilizacyjne. Wojskowi uzupełniają dokumenty i dane mieszkańców, a działania mają objąć około dwóch tysięcy osób i potrwać do 2 lipca.
W materiale wspomniano również o wypowiedzi szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa. Według doniesień oskarżył on Ukrainę o próbę wciągnięcia Białorusi do wojny. Komentarz Zełenskiego dotyczący retransmiterów nazwał natomiast "chamskim".