Tak Putin kpi z kolejnego rozejmu. "USA powinno odpowiedzieć z pozycji siły"
Rosyjskie wojsko uderza w ukraińskie elektrownie, mimo obietnic złożonych Donaldowi Trumpowi. Były wiceszef MSW Ukrainy Anton Heraszczenko w rozmowie z o2.pl wskazuje, że to "pokaz pogardy dla USA". - Amerykanie powinni odpowiedzieć w sposób, który Putin rozumie: z pozycji siły. On nie rozumie dyplomacji - mówi ukraiński bloger i ekspert wojenny. Dodaje też, że od początku spodziewał się takiego finału "rozejmu".
29 stycznia Donald Trump ogłosił, że Władimir Putin "obiecał mu, że przez tydzień nie będzie strzelał do Kijowa oraz innych ukraińskich miast i miasteczek". Prezydent USA podał, że "rozejm energetyczny" potrwa tydzień. Miał mieć związek z ekstremalnymi mrozami, które nawiedziły Ukrainę.
Putin zgodził się na moją propozycję. To bardzo miłe. Wiele osób mówiło: "Nie marnuj telefonu. Nie dostaniesz tego". A on to zrobił i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że to zrobił - stwierdził publicznie Trump.
Nie wskazano precyzyjnie, jak długo miałoby nie dochodzić do ataków. Kreml poinformował, że wstrzyma ataki do 1 lutego.
Z informacji przekazywanych przez ukraińskie wojsko wynika jednak, że rosyjska armia nie wstrzymała ostrzału Ukrainy i zaatakowała w nocy z 1 na 2 lutego. Co więcej, 3 i 4 stycznia doszło do ataku na infrastrukturę krytyczną w Kijowie, Odessie oraz w obwodzie donieckim. W atakach zginęło kilka osób.
Donald Trump zbagatelizował złamanie ustaleń przez Putina. W jego opinii "rozejm się zakończył".
Rozejm był od niedzieli do niedzieli i się zakończył. On minionej nocy w nich uderzył - powiedział Trump w trakcie konferencji w Gabinecie Owalnym w Białym Domu.
Były wiceszef MSW Ukrainy i bloger Anton Heraszczenko wskazuje, że od początku spodziewał się złamania ustaleń przez Władimira Putina. W rozmowie z o2.pl podkreśla, że "Rosja kontynuuje ludobójstwo na Ukraińcach", a "Putin z absolutnym cynizmem czekał na najniższe temperatury, aby rozpocząć ostrzał".
Rosja kontynuuje ludobójstwo na Ukraińcach, próbując zamrozić ludzi w ich własnych mieszkaniach. Putin z absolutnym cynizmem czekał na najniższe temperatury, a następnie po raz kolejny uderzył w infrastrukturę energetyczną Ukrainy. Jeśli dał prezydentowi Trumpowi gwarancje dotyczące rozejmu energetycznego, to cynicznie je złamał. Było jednak oczywiste, że nie miał zamiaru ich dotrzymywać, ponieważ on zawsze oszukuje, manipuluje i gra na zwłokę - wskazuje Heraszczenko w rozmowie z o2.pl.
W opinii ukraińskiego polityka i eksperta wojennego, aktualna gra Kremla to "jawna demonstracja pogardy".
Brutalne ostrzeliwanie ukraińskiej infrastruktury cywilnej podczas silnych mrozów to nie tylko kolejna zbrodnia wojenna popełniona przez Rosję, ale także jawna demonstracja pogardy wobec USA i, bezpośrednio, wobec wysiłków pokojowych Trumpa i Stanów Zjednoczonych - zauważa ukraiński ekspert w rozmowie z o2.pl.
W opinii Antona Heraszczenki, Stany Zjednoczone powinny całkowicie zmienić swoje nastawienie do Rosji. Ukraiński ekspert sugeruje "obranie pozycji siły".
Moim zdaniem Amerykanie powinni odpowiedzieć w sposób, który Putin rozumie: z pozycji siły. On nie rozumie słów dyplomacji. Rosja nigdy nie idzie na żadne ustępstwa bez użycia silnych nacisków. Wszystkie "gesty dobrej woli" ze strony rosyjskiej były aktami ucieczki w celu ratowania własnego bezpieczeństwa lub wymiany wojsk. Rosję można zmusić do pokoju lub rozejmu wyłącznie siłą - mówi były członek ukraińskiego rządu w rozmowie z o2.pl.
Dramatyczna sytuacja w ukraińskich miastach. "Ludzie zamarzają"
Anton Heraszczenko mówi w rozmowie z o2.pl, że sytuacja mieszkańców Ukrainy jest "dramatyczna".
Sytuacja jest tragiczna dla wielu osób. Ludzie zamarzają, a zima jeszcze się nie skończyła. W Kijowie ponad 1100 domów zostało bez ogrzewania po ostatnim, nocnym ataku - mówi ukraiński ekspert dodając, że niektórzy zamarzają nawet we własnych domach.
Jednocześnie Heraszczenko nie ma wątpliwości, że Ukraina musi "wzmocnić obronę powietrzną", aby przetrwać kolejne naloty, a także kolejne miesiące wojny. Ukraiński bloger podkreśla, że rozejm energetyczny z Rosją jest konieczny, ale "na zasadach Ukrainy i krajów zachodnich".
Ukraina niewątpliwie potrzebuje rozejmu energetycznego, aby odnowić uszkodzone obiekty i zapewnić ciepło marznącym ludziom. Jak widzimy, dyplomacja w przypadku Putina nie działa. Nie oznacza to, że powinniśmy z niej rezygnować. Oznacza to, że musi ona zostać wzmocniona sankcjami i argumentami militarnymi, które zmuszą Rosję do zgody na rozejm, a następnie na pokój - tłumaczy Anton Heraszczenko w rozmowie z o2.pl.
Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl