Rewolucja w Izbie Lordów. Znika kilkusetletni przywilej

Izba Lordów poparła ustawę, która usuwa z niej ostatnich parów dziedzicznych. To domknięcie reformy zapowiadanej przez Partię Pracy.

Parowie zasiadający w Izbie LordówParowie zasiadający w Izbie Lordów
Źródło zdjęć: © Getty Images | Carl Court
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Izba Lordów przyjęła ustawę likwidującą miejsca dla 92 parów dziedzicznych.
  • Rząd Keira Starmera zapowiada to jako pierwszy krok do szerzej zakrojonej reformy izby.
  • Kompromis przewiduje możliwość mianowania kilkunastu nowych parów dożywotnich przez opozycję i mniejsze partie.

Przyjęta we wtorek wieczorem ustawa kończy kilkusetletni przywilej zasiadania w Izbie Lordów z racji urodzenia. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, rozwiązanie domyka proces rozpoczęty przez rząd Tony'ego Blaira w 1999 r., gdy liczbę parów dziedzicznych ograniczono z ponad tysiąca do 92. Teraz te osoby stracą automatyczne mandaty wraz z końcem bieżącej sesji, co według wyliczeń może nastąpić już w maju.

Rząd Keira Starmera określa nowe prawo jako pierwszy etap szerszej przebudowy wyższej izby parlamentu. W komunikacie podkreślono, że Izba Lordów, obok senatu Lesoto, pozostawała jedyną izbą ustawodawczą na świecie, w której funkcjonował element dziedziczny. Według rządu w drugiej izbie nie powinno być miejsc zarezerwowanych dla osób urodzonych w określonych rodzinach, co ma wzmocnić legitymację izby i przejrzystość procesu legislacyjnego.

Wojna na Bliskim Wschodzie. Ostra reakcja Paryża i Londynu na ruchy USA

To decyzja, która realizuje przedwyborczą obietnicę Partii Pracy i przełamuje wieloletni impas. Dla zachowania równowagi politycznej porozumienie przewiduje, że Partia Konserwatywna i mniejsze ugrupowania otrzymają możliwość wskazania kilkunastu nowych członków jako parów dożywotnich.

Tu nigdy nie chodziło o wkład poszczególnych członków, ale o podstawową zasadę, którą Parlament uzgodnił ponad 25 lat temu, że nikt nie powinien zasiadać w naszym parlamencie na podstawie tytułu dziedzicznego. Ponad ćwierć wieku później dziedziczni parowie nadal istnieją, a znacząca reforma utknęła w martwym punkcie. Mamy obowiązek znaleźć rozwiązanie tej sytuacji - powiedziała Baronessa Smith, liderka frakcji Partii Pracy w Izbie Lordów.

Co dalej z Izbą Lordów?

Po reformie z 1999 r. większość składu stanowią parowie dożywotni, powoływani przez monarchę na wniosek premiera. Zazwyczaj są to zaufani politycy rządzącej partii lub osoby zasłużone dla życia publicznego. Ich mandaty wygasają z chwilą śmierci i nie są dziedziczone. Obecnie Izba Lordów liczy 842 członków, a rząd zapowiada dalsze zmiany mające unowocześnić zasady jej funkcjonowania.

Źródło: PAP.

Wybrane dla Ciebie
Afera przetargowa w Nisku. Urzędnik i przedsiębiorca usłyszeli zarzuty
Afera przetargowa w Nisku. Urzędnik i przedsiębiorca usłyszeli zarzuty
Trump i Epstein w pozie z "Titanica". "Tragiczna historia miłosna"
Trump i Epstein w pozie z "Titanica". "Tragiczna historia miłosna"
"Cud natury". Ale sypnęło. Leśnik aż zaczął nagrywać
"Cud natury". Ale sypnęło. Leśnik aż zaczął nagrywać
Wielka ewakuacja w Dreźnie. Znaleziono brytyjską bombą o wadze 250 kg
Wielka ewakuacja w Dreźnie. Znaleziono brytyjską bombą o wadze 250 kg
Białystok. Tragedia podczas porodu. Jasne stanowisko prokuratury
Białystok. Tragedia podczas porodu. Jasne stanowisko prokuratury
Przeżył atak Iranu. Wstrząsająca relacja Amerykanina
Przeżył atak Iranu. Wstrząsająca relacja Amerykanina
Krzyżówka o zwierzchniku sił zbrojnych. Sprawdź, co wiesz o jego roli
Krzyżówka o zwierzchniku sił zbrojnych. Sprawdź, co wiesz o jego roli
Łatwa krzyżówka z wiedzy ogólnej. Każdy powinien mieć komplet
Łatwa krzyżówka z wiedzy ogólnej. Każdy powinien mieć komplet
Pomylone próbki i skażona woda na pływalni. Prokuratura zbada sprawę
Pomylone próbki i skażona woda na pływalni. Prokuratura zbada sprawę
To nie fotomontaż. Z daleka było widać, kto jest w aucie
To nie fotomontaż. Z daleka było widać, kto jest w aucie
Tam grała Magdalena Matyjka. Wzruszający wpis teatru
Tam grała Magdalena Matyjka. Wzruszający wpis teatru
Pisał, że zabije. Policja wkroczyła do akcji. Już się nie wywinie
Pisał, że zabije. Policja wkroczyła do akcji. Już się nie wywinie