Rodzina bałwanków zniszczona. Mieszkańcy Warszawy rozżaleni
Rodzina bałwanków usytuowana na ławce przy ul. Puławskiej 238 była w ostatnich tygodniach źródłem radości dla mieszkańców Warszawy. Śnieżne rzeźby pojawiały się stopniowo i cieszyły Warszawiaków. Niestety, 21 stycznia ktoś postanowił je zniszczyć. Nagranie trafiło do sieci. Mieszkańcy nie kryją złości.
Najważniejsze informacje
- Bałwanki ze śniegu na Mokotowie cieszyły mieszkańców przez kilka tygodni.
- Rzeźba została zniszczona, a nagranie trafiło do sieci.
- Internauci wyrazili swoje oburzenie i żal po tym incydencie.
Warsaw Bałwanki – lokalna atrakcja zniszczona w kilka chwil
W miarę jak liczba bałwanków rosła, rzeźba stała się rozpoznawalną atrakcją, nawet wirtualnie – ktoś oznaczył ją na mapie Google. Niestety, jak podają profile ABC Warszawy Mazowsza oraz Tajemnice Warszawy, 21 stycznia śnieżna instalacja została zniszczona. W sieci pojawiło się nagranie dokumentujące zdarzenie, gdzie słychać również niecenzuralne wypowiedzi.
Ferie w górach. Rozmawialiśmy z turystami w Wiśle. "Jest bardzo drogo"
Zgodnie z relacją zamieszczoną w internecie, śnieżne rzeźby były na tyle lubiane, że przechodnie zostawiali przy nich nawet drobne pieniądze. Incydent został szczegółowo opisany przez komentujących: "Ludzie do bałwanka wrzucali pieniądze, na końcu widać jak pajac zabiera bałwanka z kasą i odchodzi" – cytowano w jednej z relacji internetowych.
"Byliśmy z nimi związani"
Twórca śnieżnej instalacji pozostaje anonimowy, jednak mieszkańcy Mokotowa nie kryją żalu po jej zniszczeniu.
Dla nas to wyjątkowo smutna informacja. Byliśmy z nimi związani od samego początku. Wczoraj doszedł jeszcze czwarty, filigranowych rozmiarów bałwanek. Ich twórca wciąż udoskonalał swoje dzieło, a jednocześnie poprawiał usterki. Jak dziś musi być mu przykro – napisali administratorzy profilu Tajemnice Warszawy.
To naprawdę smutne. Jak dzisiaj podeszłam i zobaczyłam zniszczone bałwanki to aż łza poleciała po policzku. Z małego bałwanka zrobiona została skarbonka. Wczoraj jeszcze był – mówi o2.pl pani Katarzyna i od razu pokazuje zdjęcia z telefonu.
Oburzenie mieszkańców po dewastacji
Wielu internautów nie kryło złości na sprawców zniszczenia. W komentarzach można przeczytać: "Dziwiłabym się gdyby przetrwały. Niestety w naszym narodzie kogo jak kogo, ale prymitywów i wandali nigdy nie brakowało".
Nie zabrakło też słów wsparcia spoza Warszawy: "Mieszkam na Mazurach, ale cieszyłam się, ilekroć ktoś wrzucał zdjęcie bałwanków... Pewnie ten ktoś miał mniej wejść na fb, tik toku czy co tam jest niż bałwanki, zlikwidował konkurencję" – dodała inna użytkowniczka.
Atmosfera wokół bałwanków potwierdza, jak mocno społeczność potrafi związać się nawet z sezonową atrakcją. Niektórzy komentujący pisali wręcz: "Niektórym to nawet bałwany przeszkadzają, boli że nawet śniegowy od nich lepszy". Zimowy projekt mógłby przetrwać jeszcze wiele dni dzięki niskim temperaturom; pozostały tylko liczne fotografie i wspomnienia mieszkańców.
Źródło: podroze.wprost.pl