Rodzina nie miała kontaktu z 48-latkiem. Liczyła się każda minuta
Policjanci z Białej Rawskiej (woj. łódzkie) odnaleźli mężczyznę, który w nocy wyszedł z domu nieprzygotowany na niskie temperatury. Ich szybkie działanie ocaliło mu życie.
Najważniejsze informacje
- Policjanci z Białej Rawskiej odnaleźli zagubionego mężczyznę w trudnych warunkach pogodowych.
- Mężczyzna został przetransportowany do szpitala przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
- Akcja była odpowiedzią na zgłoszenie rodziny, które uruchomiło błyskawiczną reakcję służb.
W niedzielę 1 lutego 2026 roku policjanci z Białej Rawskiej wyruszyli na ratunek choremu mężczyźnie. Jego rodzina zgłosiła, że od jakiegoś czasu nie mogą się z nim skontaktować. Mężczyzna wyszedł z domu w nocy, ubrany zbyt lekko na bardzo zimną pogodę.
Zadaniem mundurowych było odnalezienie mężczyzny, zanim niskie temperatury zaszkodzą jego zdrowiu. Przy -17 stopniach Celsjusza liczyła się każda minuta. Zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Rawie Mazowieckiej niezwłocznie wprowadził tryb alarmowy dla funkcjonariuszy, kierując wszystkie dostępne siły do poszukiwań.
Po niespełna półtorej godziny intensywnych poszukiwań, policjanci znaleźli mężczyznę leżącego na śniegu. Natychmiast przystąpili do udzielania pierwszej pomocy i ogrzewania go w radiowozie.
Spójrzcie na światło. Tak zachowała się piesza. Fatalny finał
Z uwagi na ciężkie wychłodzenie, 48-latek wymagał szybkiego transportu do szpitala, co zapewniło Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Policjanci uratowali mężczyznę. Rola służb ratunkowych
Przypadek ten podkreśla, jak ważne są szybkie reakcje w sytuacjach zagrożenia życia, szczególnie podczas mrozów. Zima to czas, gdy każdy gest wsparcia dla osób w potrzebie może okazać się kluczowy. Starszy aspirant Agata Krawczyk z policji zaapelowała, by nie wahać się wezwać pomoc w razie zauważenia takiej sytuacji.