Pobili dwóch chłopców i matkę. Biegali z nożami po ulicy
Policja zatrzymała trzech mężczyzn, którzy mieli związek z przestępstwami w Miliczu. Usłyszeli zarzuty m.in. pobicia i kradzieży. Sąd zdecydował, że trafią do aresztu na trzy miesiące.
Sąd w Miliczu (woj. dolnośląskie) zdecydował, że trzech mężczyzn trafi do tymczasowego aresztu. W ostatnich dniach dopuścili się wielu przestępstw na terenie miasta. Bili ludzi, niszczyli cudze mienie oraz kradli różne rzeczy, powodując straty i zagrożenie dla mieszkańców.
Zaczęło się 28 stycznia, gdy policjanci zostali powiadomieni, że po Miliczu biegają jacyś mężczyźni z nożami w ręku i swoim zachowaniem stwarzają zagrożenie dla innych osób. Przekazywane informacje były początkowo bardzo niespójne, niemniej jednak policjanci natychmiast zajęli się sprawą.
Pierwszy z zatrzymanych, 23-letni mieszkaniec Milicza, znany już z wcześniejszych incydentów, oskarżony jest o pobicie dwóch chłopców na ulicy Wrocławskiej.
Białystok reaguje na ekstremalne mrozy. MSWiA apeluje
Ten sam sprawca w nocy umyślnie uszkodził zaparkowany na jednej z ulic samochód osobowy marki BMW wybijając w nim przednią szybę o wartości nie mniejszej niż tysiąc złotych. 23-latek jest bardzo dobrze już znany milickim policjantom z poprzednich licznych interwencji – m. in. był zatrzymany i tymczasowo aresztowany w ubiegłym roku w związku z brutalnym pobiciem mężczyzny na jednej z milickich stacji paliw -podkreśla policja.
Kolejnymi ujętymi osobami byli recydywiści: 21-latek z Milicza i 29-latek z Cieszkowa. W nocy uszkodzili samochód marki Honda, niszcząc boczne lusterko i przednią szybę.
Wszyscy trzej mężczyźni pobili także matkę jednego z chłopców. Ponadto młodszy z recydywistów dopuścił się kradzieży w markecie, zabierając osiem zgrzewek piwa i artykuły spożywcze.
Co grozi mężczyznom?
Podejrzani o liczne przestępstwa zostali w piątek 30 stycznia doprowadzeni do milickiego sądu, który zastosował wobec każdego z mężczyzn środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Podejrzani zostali już doprowadzeni do Aresztu Śledczego we Wrocławiu, gdzie spędzą następne trzy miesiące. Ich pobyt za więziennym murem może być długi, gdyż za popełnione przestępstwa grożą im długoletnie kary pozbawienia wolności.