Romowie palą tym w piecach. Górale mają dość

Mieszkańcy Krośnicy obok Nowego Targu mają dość. Chodzi o romskie osiedle i powtarzający się co roku problem palenia w piecach wszystkim, co zmieści się w piecu. Ludzie apelują do władz gminy.

ZZdjęcie ilustracyjne.
Źródło zdjęć: © Policja

W Krośnicy obok Krościenka od lat mieszka grupa kilkudziesięciu Romów. Najpierw zabudowali potok drewnianymi domkami, później stanęły murowane budynki.

Życie nad potokiem nigdy nie należało do łatwych. Mieszkańcy przeżyli tu nie jedną powódź. Zawsze mogli liczyć na wsparcie. Bywało jednak przed laty, że ubrania ze zbiórek, które były im przekazywane trafiały potem na bazar - informuje lokalny "Tygodnik Podhalański".

Od kilku tygodni Romowie gromadzą na osiedlu wszystko, co będą mogli zimą spalić w piecach, by ogrzać domy. Okoliczni mieszkańcy proszą o interwencję w tej sprawie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wszystkie oczy na Zakopane. Co stanie się na sylwestrowym koncercie?

Mieszkańcy okolicy proszą o spotkanie władz Gminy Krościenko z Romami, by wspólnie rozwiązać problem palenia w piecach zakazanymi materiałami.

Ogrzanie takiego osiedla nie jest sprawą prostą. Prawdopodobnie w większości tych domków nie ma porządnych pieców. To raczej kozy grzewcze lub urządzenia przypominające kominki. Tu zapewne całe przygotowywanie posiłków odbywa się też na ogniu. Trudna sprawa. Pamiętajmy jednak, że tam mieszka kilkadziesiąt osób. W tym wiele dzieci - czytamy na łamach "Tygodnika Podhalańskiego".
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie