Lekarz zginął na greckiej wyspie. Wiadomo, czemu na samotny spacer nie zabrał telefonu
Michael Mosley - lekarz i osobowość telewizyjna, zmarł z początkiem czerwca na greckiej wyspie Symi. Od miesięcy zastanawiano się, dlaczego w podróż po rozgrzanej czerwcowymi upałami wyspie nie zabrał telefonu. Gdyby miał go przy sobie - mógłby zawiadomić bliskich bądź służby o swoim złym samopoczuciu. Tymczasem znaleziono go martwego dopiero pięć dni po zaginięciu.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons, X