Rosja mocno atakuje Ukrainę. Podano liczby
Sztab Generalny Ukrainy poinformował o 286 starciach w ciągu doby. Najcięższe walki toczyły się na kierunkach pokrowskim i kostiantynowskim.
Najważniejsze informacje
- W ciągu doby odnotowano 286 starć na froncie, według Sztabu Generalnego Ukrainy.
- Najwięcej ataków Rosjanie przeprowadzili na kierunku pokrowskim (72) i kostiantynowskim (46).
- Walki toczyły się także m.in. w rejonach Kupiańska, Łymanu, Słowiańska i Hulajpola.
Od kilku dni trwa gwałtowne nasilenie walk w Ukrainie. Jak podał Sztab Generalny Ukrainy, 17 marca doszło do 286 starć w całym pasie frontu. Najcięższe walki toczyły się tam, gdzie Rosjanie próbowali przełamać ukraińską obronę.
Jak podaje "Ukraińska Prawda", na kierunku pokrowskim ukraińscy żołnierze powstrzymali 72 ataki Rosjan. Walki toczyły się w rejonach m.in. Bilyćkiego, Dorożniego, Nowego Szachowego, Rodynśkiego, Nowołeksandriwki, Myrnohrodu, Szewczenka, Hryszynogo, Pokrowska, Kotłynogo, Udacznego, Murawki, Nowopidhorodnego, Mołodeckiego, Nowopawliwki, Filii i Dacznego.
Na kierunku kostiantynowskim Rosjanie przeprowadzili 46 ataków w okolicach Kostiantyniwki, Ołeksandro-Szułtynego, Sofijiwki, Pleszcziiwki, Iwanopilla, Illiniwki, Rusynego Jaru, Stepaniwki i Nowopawliwki.
Co z żołnierzami po wojnie? Rosja może ich wysłać na Białoruś
Na północy i wschodzie Ukrainy tempo walk również było wysokie. Na kierunku kupiańskim Rosjanie przeprowadzili 18 ataków w rejonach Petropawliwki, Kurylivki, Nowoosynowego, Hłuszkivki i Nowoplatoniwki.
Na kierunku łymanskim Rosjanie próbowali osiem razy przełamać ukraińską obronę w stronę Łymana, Czerwonego Stawu oraz w rejonach Kołodiaziw i Drobyczowego.
W rejonie Słowiańska ukraińscy żołnierze powstrzymali osiem prób natarcia w okolicach Jampila, Płatonivki, Zakitnego i w kierunku Raj-Ołeksandriwki.
Na południu Ukrainy szczególnie aktywny był odcinek hulajpilski. Ukraińscy żołnierze odnotowali tam 31 ataków Rosjan w rejonach Załiznycznego, Hulajpola, Myrnego, Ołenokostiantyniwki, Hulajpilskiego, Zielonego i Dobropillia.
Rosja boi się Ukrainy?
Siergiej Szojgu, rosyjski minister obrony, podkreślił, że "Ural znalazł się w strefie bezpośredniego zagrożenia atakami dronów". Oświadczenie to wskazuje na zmianę w rosyjskim podejściu do zagrożeń pochodzących z Ukrainy.
W Jekaterynburgu Szojgu stwierdził, że rozwój technologii bezzałogowych statków powietrznych w Ukrainie wprowadza nową dynamikę w kwestii rosyjskiego bezpieczeństwa. Dotychczas niewrażliwy na takie zagrożenia region Uralu teraz może doświadczać bezpośrednich ataków.
Polityk zwrócił uwagę na coraz większy zasięg ukraińskich dronów. Wynika z tego, że żaden zakątek Rosji nie może być uznawany za całkowicie bezpieczny. Szojgu zaznaczył znaczenie wzmocnienia zabezpieczeń oraz zwracania szczególnej uwagi na tereny kluczowe dla bezpieczeństwa kraju.