Rosjanie znów zaskakują. Wskazali nowy powód wojny
Według analityków ISW Kreml ponownie wykorzystuje tezę o rzekomym tłumieniu wolności religijnej w Ukrainie jako moralne uzasadnienie agresji. 22 kwietnia Siergiej Ławrow ogłosił "obronę honoru i godności" Rosjan jako cel wojny.
Najważniejsze informacje
- ISW zwraca uwagę, że Kreml znów używa argumentu o rzekomych prześladowaniach religijnych w Ukrainie.
- Siergiej Ławrow mówił o 'obronie prawa do języka rosyjskiego i wiary prawosławnej".
- Według ISW rosyjskie władze okupacyjne same dopuszczają się przemocy wobec duchownych i niszczenia świątyń.
Według najnowszej analizy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) Rosja ponownie używa narracji o rzekomym ograniczaniu wolności religijnej w Ukrainie. Tego typu przekaz jest częścią stałej strategii Kremla.
Rosyjskie władze przedstawiają Ukrainę jako państwo, które prześladuje wierzących, aby uzasadniać swoje działania wojenne. W rzeczywistości - jak wskazuje ISW - jest to element propagandy, który ma przede wszystkim wpływać na opinię publiczną w Rosji i utrzymywać poparcie dla wojny.
Analitycy podkreślają, że takie narracje mają również odwracać uwagę od realnych rozmów pokojowych i utrudniać dążenie do zakończenia konfliktu.
Zatrzymali dla nich ruch na Wisłostradzie. Wyjątkowe wydarzenie w Warszawie
Podczas wielkanocnego przyjęcia w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej 22 kwietnia minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow przedstawił kolejny argument uzasadniający trwającą wojnę w Ukrainie. Według analizy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) rosyjski polityk mówił o "ochronie praw obywateli Rosji", w tym prawa do używania języka rosyjskiego oraz wyznawania prawosławia.
Ławrow oświadczył także, że Ukraina od ponad dziesięciu lat prześladuje Ukraińską Cerkiew Prawosławną Patriarchatu Moskiewskiego (UCP PM). Oskarżył władze w Kijowie o zajmowanie świątyń oraz "ataki" na duchownych i wiernych tej wspólnoty.
Kreml od dawna używa twierdzeń o rzekomej dyskryminacji narodu rosyjskiego, języka rosyjskiego i Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej w Ukrainie jako uzasadnienia inwazji oraz ciągłej odmowy udziału w uczciwych rozmowach pokojowych - napisano w raporcie ISW.
Jak podkreśla ISW, wypowiedzi Ławrowa z 22 kwietnia pokazują niezmienną wierność Kremla jego pierwotnym celom wojennym oraz brak zainteresowania negocjacjami w sprawie zakończenia wojny.
Rosjanie wskazali nowy powód wojny
W Rosji w bożonarodzeniowych nabożeństwach uczestniczyli m.in. Władimir Putin, minister obrony oraz hierarchowie Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej.
W tym czasie wojna w Ukrainie była przedstawiana jako "walka ze złem", "obrona wiary" i "misja duchowa". W kazaniach i wystąpieniach pojawiały się określenia takie jak "święty pokój" czy "obrona prawosławia".
Jednocześnie Ukrainę bez dowodów oskarżano o rzekome prześladowanie religii. Według analityków taki przekaz ma charakter propagandowy i jest częścią szerszej narracji Kremla, która łączy politykę z religią, aby uzasadniać swoje działania militarne.
Wojna w Ukrainie trwa od 2014 roku, kiedy Rosja zajęła Krym i rozpoczęły się walki na wschodzie kraju. Wtedy doszło do pierwszej fazy konfliktu, który stopniowo eskalował i objął region Donbasu. Od tego momentu sytuacja między Ukrainą a Rosją pozostawała napięta, a działania zbrojne nie zostały całkowicie zakończone.
Jednak kluczowy moment nastąpił 24 lutego 2022 roku. Wtedy Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę, atakując z wielu kierunków jednocześnie. Ten dzień uznaje się za początek obecnej, najbardziej intensywnej fazy wojny w Ukrainie, która trwa do dziś.