Fińska straż ostrzega przed "flotą cieni". Gubią kurs i zasypiają na wachtach
Na wodach Zatoki Fińskiej dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, gdy tankowce "floty cieni" z ładunkiem rosyjskiej ropy gubią kurs lub ich załogi, niemające wystarczających kwalifikacji zawodowych, zwyczajnie zasypiają - powiedział szef oddziału w fińskiej straży przybrzeżnej Jukka-Pekka Lumilahti.
Najważniejsze informacje
- Fińska straż przybrzeżna notuje przypadki, gdy załogi tankowców „floty cieni” zasypiają lub tracą kurs.
- Rosną obawy przed katastrofą ekologiczną; rozpoczęto montaż stałych punktów do zapór przeciwolejowych.
- Ruch tankowców wrócił do poziomów sprzed ataków dronów na porty Primorsk i Ust-Ługa.
Na wodach Zatoki Fińskiej mnożą się ryzykowne sytuacje z udziałem wysłużonych tankowców przewożących rosyjską ropę. Według PAP fińska straż przybrzeżna opisuje przypadki, w których załogi nie odpowiadają na wezwania lub prowadzą jednostki wprost na przeszkody. Służby łączą incydenty z napływem tzw. "floty cieni" po rozpoczęciu agresji Rosji na Ukrainę oraz z zakłócaniem sygnału GPS.
W jednym z incydentów straż przybrzeżna musiała wysłać śmigłowiec, aby obudzić załogę tankowca, która milczała mimo kolejnych prób kontaktu. Jak relacjonuje PAP, marynarze ocknęli się dopiero, gdy funkcjonariusze byli już na pokładzie. Innym razem jednostka płynęła prosto na wyspę i zawróciła dopiero po nawiązaniu łączności radiowej. Takie zdarzenia fińskie służby określają jako realne zagrożenie dla bezpieczeństwa żeglugi.
Arktyka pod lupą NATO. Braliśmy udział w misji "Arctic Sentry"
Szef oddziału w fińskiej straży przybrzeżnej Jukka-Pekka Lumilahti, cytowany przez dziennik "Ilta-Sanomat", zwrócił uwagę na braki kompetencyjne części załóg. Według jego oceny w "flocie cieni" pływają głównie starsze jednostki o wątpliwym stanie technicznym, często bez ubezpieczenia i z półprofesjonalnymi marynarzami.
Fiński oficer zestawił marynarzy z "floty cienia" z kierowcami uzależnionymi od nawigacji. Zauważył, że skoro większość nie zna klasycznych sposobów nawigacji, jedynie nieliczni potrafią dotrzeć do celu bez korzystania z Map Google. Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest zakłócanie sygnału GPS w ramach rosyjskich działań walki elektronicznej.
Ekologiczne ryzyko i działania Finlandii
Największy lęk wśród fińskich ekologów budzi dziś ryzyko dużego wycieku ropy i potencjalna katastrofa środowiskowa na Bałtyku. Fundacja Johna Nurminena z Helsinek wraz z fińskimi organami rozpoczęła montaż śrub w skałach archipelagu, do których można szybko przymocować zapory przeciwolejowe. Finlandia dysponuje już ponad stu kilometrami takich zapór, co ma w razie wypadku ograniczyć rozprzestrzenianie się substancji ropopochodnych w razie awarii.
Według fińskiej straży przybrzeżnej, po krótkim spowolnieniu ruchu spowodowanym intensywnymi atakami ukraińskich dronów na porty Primorsk i Ust-Ługa, sytuacja wróciła do wcześniejszych poziomów. Każdego dnia między 5 a 10 tankowców zmierza szlakiem w stronę Petersburga. Pojedynczy statek może przewozić równowartość 2 tys. cystern produktów naftowych, co pokazuje skalę potencjalnych skutków nawet jednego wypadku.