Miał przetrwać pokolenia, znika po 10 latach. Wykonali go Rosjanie
Fińska Hamina zdejmuje z użytku 100-metrowy maszt z największą fińską flagą. Miasto wskazuje na wady konstrukcyjne, korozję i zbyt wysokie koszty naprawy konstrukcji wykonanej przez Rosjan.
Najważniejsze informacje
- Władze Haminy jednogłośnie zdecydowały o demontażu 100-metrowego masztu – informuje PAP.
- Naprawa oszacowana na 500 tys. euro, przy rocznym serwisie ok. 25 tys. euro, uznana za nieopłacalną.
- Konstrukcja wykonana w Rosji miała służyć dekady, wytrzymała niespełna 10 lat.
Hamina rezygnuje z symbolicznej konstrukcji, która miała zdobić miasto przez pokolenia. Jak podaje PAP, samorząd przeanalizował stan techniczny i budżet, po czym uznał, że maszt z największą w Finlandii flagą narodową trzeba rozebrać. Decyzja domyka historię obiektu, który powstał na stulecie niepodległości i od początku budził emocje – także z powodu miejsca wykonania elementów.
Decyzja była jednomyślna i maszt po demontażu trafi na złom - powiedziała przewodnicząca komisji rozwoju miasta Jaana Suikkanen.
To najszczęśliwszy kraj na świecie. Wygrali już dziewiąty raz
Miasto wyliczyło, że przy nakładach rzędu 500 tys. euro na naprawę i ok. 25 tys. euro rocznie na konserwację dalsze utrzymywanie obiektu nie ma sensu. Budowa pochłonęła wcześniej 700 tys. euro, a pojawiające się usterki tylko przyspieszyły decyzję o zakończeniu eksploatacji.
Samorząd wskazał na liczne wady konstrukcyjne oraz uszkodzenia spowodowane rdzą. Już wcześniej pojawiały się wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa, w tym obliczeń wytrzymałościowych. To m.in. dlatego pełnowymiarowa flaga – o wadze 50 kg i wymiarach 27 x 16 m – po raz pierwszy zawisła dopiero dwa lata po planowanym terminie.
Skąd maszt i dlaczego tak krótko służył
Maszt zamówiono na obchody 100-lecia niepodległości w 2017 r. Zlecenie trafiło do fińskiej firmy, która wykonanie powierzyła rosyjskiemu podwykonawcy z Petersburga. Jak relacjonuje PAP, wielu mieszkańców było tym zaskoczonych w momencie oddania obiektu do użytku. Konstrukcja miała służyć przez dziesięciolecia, a w praktyce nie przetrwała nawet jednej dekady, co miasto wiąże z ujawnionymi wadami i korozją.
Co dalej z flagą w Hamina?
Według urzędników mało prawdopodobne jest wzniesienie nowego masztu w tym miejscu. Hamina, portowe miasto ok. 150 km na wschód od Helsinek, liczy niespełna 20 tys. mieszkańców i – jak podkreślono – nie stać jej na podobne inwestycje. Suikkanen dodała, że mimo krótkiego życia konstrukcja stała się w mieście "legendą".